Czy premier odwoła prezydenta,

gdy koronawirus przestanie być zagrożeniem?

 

Wcześniej czy później zniknie zagrożenie koronawirusem i ludzie znowu zaczną normalnie żyć. Zamiast koronawirusem będą interesować się bardziej ceną chleba, energii elektrycznej, wywozu śmieci etc. Przypomną sobie także, że nie tylko koronawirus jest odpowiedzialny za ich problemy życiowe, ale także prezes ich firmy, wójt ich gminy czy prezydent ich miasta.

 

Najpierw 13, a później 23 tys. osób zadecyduje o losie prezydenta 

Gdy w czerwcu radni Tarnowa po raz drugi nie udzielą prezydentowi miasta wotum zaufania (lub po raz pierwszy absolutorium), zaledwie 13 z nich może podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie jego odwołania (art. 28 aa i art. 28 a  Ustawy o samorządzie gminnym). Gdy następnie jesienią weźmie w nim udział nie mniej niż 3/5 liczby biorących udział w wyborze prezydenta w 2018  (czyli ok. 23 tys.), a większość z nich opowie się za odwołaniem prezydenta, Roman Ciepiela straci nieźle płatną pracę (art. 55 Ustawy o referendum lokalnym).  

Stosunkowo niedawno PiS rozważał obniżenie tego wysokiego frekwencyjnego progu ważności referendum lokalnego. Nie można więc wykluczyć, iż posłowie wrócą do tego pomysłu i znacznie łatwiej będzie odwołać wójta gminy, burmistrza czy prezydenta miasta w drodze referendum. 

Gdyby nie znalazło się 13 radnych, którzy zagłosują za ponownym nieudzieleniem wotum nieufności prezydentowi, referendum mogą zorganizować sami mieszkańcy, zbierając podpisy poparcia pod stosownym wnioskiem od 10% uprawnionych do głosowania, tj. od  ponad 8.700 tarnowian (art. 4 Ustawy o referendum lokalnym). Ta droga jest bardziej czasochłonna, lecz jej plusem jest mobilizacja mieszkańców w czasie akcji zbierania podpisów. 

Nawet gdyby nie udało się przekroczyć wymaganego progu frekwencyjnego, sam wynik głosowania łatwo przewidzieć ze względu na gwałtownie spadające notowania obecnego prezydenta Tarnowa Romana Ciepieli – patrz:

https://www.salon24.pl/u/m-ciesielczyk/1025271,czy-prezydent-roman-ciepiela-zlikwiduje-100-tysieczny-tarnow

 

Prezydenta może także odwołać premier 

W artykule 96.2. Ustawy o samorządzie gminnym czytamy: „Jeżeli powtarzającego się naruszenia Konstytucji lub ustaw dopuszcza się wójt, wojewoda wzywa wójta do zaprzestania naruszeń, a jeżeli wezwanie to nie odnosi skutku – występuje z wnioskiem do Prezesa Rady Ministrów o odwołanie wójta.  

W przypadku odwołania wójta Prezes Rady Ministrów, na wniosek ministra właściwego do spraw administracji publicznej, wyznacza osobę, która do czasu wyboru wójta pełni jego funkcję.” Dlaczego przypominam ten właśnie przepis?  

Zarzuty Regionalnej Izby Obrachunkowej 

25 marca 2020 Regionalna Izba Obrachunkowa definitywnie unieważniła dwie absurdalne uchwały śmieciowe, zaproponowane przez prezydenta Ciepielę i przyjęte (zaledwie jednym głosem) przez 13 radnych, uzależniające wysokość opłaty za wywóz odpadów od ilości zużytej przez mieszkańców wody.  

RIO zarzuciło w tym przypadku nie tylko wielokrotne naruszenie Ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, ale nawet brak respektowania Konstytucji RP (jej artykułu 2) oraz rozporządzeń Parlamentu Europejskiego i Prezesa Rady Ministrów! – patrz: https://www.salon24.pl/u/m-ciesielczyk/1029198,wynik-testu-prezydenta-roman-ciepiela-dezinformuje,2 

Oczywiście czysto formalnie za przyjęcie naruszających Konstytucję, ustawy i w/w rozporządzenia premiera i Parlamentu Europejskiego uchwał odpowiada Rada Miejska w Tarnowie, ale wnioskodawcą był prezydent Ciepiela. Co więcej, on sam wniósł autopoprawki do tych uchwał. Projekty uchwał musiał zaakceptować podległy prezydentowi prawnik miejski.  

Radni nie mają obowiązku przygotowania własnej opinii prawnej w sprawie uchwał. Tak więc za ich zgodność z prawem odpowiada zespół prawników miejskich oraz sam prezydent miasta, który jest ich przełożonym. Faktyczna odpowiedzialność za przedłożenie radnym do głosowania niezgodnych z Konstytucją oraz obowiązującymi ustawami i rozporządzeniami uchwał spada na prezydenta miasta. 

Zdaniem piszącego te słowa Wojewoda Małopolski ma powody, by przyjąć, iż zastosowanie powinien tutaj mieć artykuł 96.2 Ustawy o samorządzie gminnym, to znaczy istnieją przesłanki, by Wojewoda wezwał prezydenta Tarnowa do zaprzestania naruszania Konstytucji RP, ustaw i rozporządzeń tu wymienionych.
 

Śledztwo w sprawie składowania odpadów wszczęte 

Niedawno, po ujawnieniu wyników kontroli przeprowadzonej przez Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, Prokuratura Rejonowa w Tarnowie – na wniosek piszącego te słowa - wszczęła śledztwo w sprawie składowania odpadów przez Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej (badając, czy naruszone zostały m.in. art. 182 i 183 kodeksu karnego), patrz:  

http://oburzeni.pl/prokuratura-wszczela-sledztwo-na-wniosek-oburzonych/

https://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/tarnow/jest-sledztwo-w-sprawie-smrodu-w-tarnowskim-krzyzu/

Ponieważ MPGK jest spółką miejską, oczywistym jest odpowiedzialność prezydenta miasta oraz wyznaczonej komórki Urzędy Miasta za jej działania – „Biuro Nadzoru Właścicielskiego (Urzędu Miasta, przyp. MC) wykonuje następujące zadania: 1) planowanie, koordynowanie i nadzorowanie realizacji polityki i zadań właścicielskich Miasta w spółkach prawa handlowego, w tym stała współpraca z przedstawicielami Miasta w radach nadzorczych tych spółek…”.

Gdy więc prokuratura stwierdzi naruszenie prawa w tym przypadku (m.in. kodeksu karnego oraz ustawy Prawo ochrony środowiska), może to być kolejnym argumentem dla Wojewody Małopolskiego, by zastosować w/w artykuł 96.2 Ustawy o samorządzie gminnym i ponownie wezwać prezydenta Ciepielę do zaprzestania naruszania obowiązujących w Polsce ustaw.


Kompromitujący wynik procesu w sprawie remontu Krakowskiej, opóźnienia remontu Lwowskiej i kuriozalna budowa Swojskiej

Niedawno sąd stwierdził współodpowiedzialność miasta za skandaliczny przebieg remontu  głównej ulicy miasta – Krakowskiej, co pozbawiło Tarnów części odszkodowania, na które liczyło miasto – patrz:  

https://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/tarnow/sad-miasto-tarnow-wykonawca-i-projektant-wspolodpowiedzialni-za-fiasko-remontu-ul-krakowskiej/

Czy w tym przypadku nie mamy do czynienia z nieprzestrzeganiem przepisów Ustawy o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych? Jeśli odpowiedź organów kontrolnych na to pytanie będzie pozytywna, Wojewoda Małopolski będzie miał zapewne  kolejny powód do interwencji.

W tych dniach dowiedzieliśmy się, że miasto wypowiedziało umowę na remont ulicy Lwowskiej. Czy także w tej sprawie dojdzie do procesu? Jaki będzie jego wynik?  patrz: https://sdm.radiokrakow.pl/wiadomosci/tarnow/tarnow-wypowiedzial-umowe-na-remont-ulicy-lwowskiej/

Piszący te słowa zwrócił się niedawno do prezydenta Ciepieli o wyjaśnienie sprawy budowy ulicy Swojskiej w dzielnicy Piaskówka. Z tego co wiadomo do chwili obecnej, ulica powstała w dużej części na działce prywatnej, bez wydania warunków na zabudowę i prawdopodobnie bez pozwolenia na budowę. Tak się składa, iż przy tej w sposób względnie ekspresowy i zarazem ekskluzywny wybudowanej ulicy znajduje się nieruchomość dyrektora jednego z wydziałów Urzędu Miasta Tarnowa i jego córki. Sprawę zapewne powinna zbadać nie tylko Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej, ale także prokuratura, NIK i CBA – patrz: https://www.facebook.com/marek.ciesielczyk.3/posts/10215931970524134?__tn__=K-R

Nie można wykluczyć, iż zanim dojdzie faktycznie do referendum w sprawie odwołania prezydenta Tarnowa Romana Ciepieli jesienią tego roku, Wojewoda Małopolski – jeśli oczywiście podzieli opinie tu przedstawione – zastosuje w praktyce artykuł 96.2  Ustawy o samorządzie gminnym, a los prezydenta miasta będzie zależał wówczas od jego dalszych działań i ewentualnie opinii Prezesa Rady Ministrów, który – jak już była o tym mowa – może odwołać prezydenta w przypadku opisanym w cytowanym artykule ustawy.

Dr Marek Ciesielczyk

Radny Rady Miejskiej w Tarnowie 5. Kadencji

tel. 601 255 849    dr.ciesielczyk@gmail.com

Tarnów, 26 marca 2020

___________________________________________


Wynik testu prezydenta – Roman Ciepiela dezinformuje

Jedną z podstawowych technik sowieckich, a później rosyjskich służb specjalnych,  destabilizujących porządek świata zachodniego, opisanych np. w przechwyconych przez CIA podręcznikach KGB, była i jest dezinformacja – patrz np.:  https://www.youtube.com/watch?v=-MBL9yOOf0Y

Dezinformacja znacznie bardziej wyrafinowana niż kłamstwo

Dezinformacja nie oznacza tu bynajmniej posługiwania się tradycyjnym kłamstwem, lecz stosowanie koktajlu, w skład którego wchodzi prawda oraz informacje niepełne, niewłaściwe w danym kontekście, rozmazane. Na przykład mamy do czynienia z autentycznym zdjęciem powiedzmy psa, ale jest ono tak niewyraźne, iż można twierdzić, że przedstawia np. hipopotama.

Panuje powszechne przekonanie, iż politycy kłamią. Jednak pewna ich grupa nie kłamiąc, jest znacznie bardziej skuteczna we wprowadzaniu w błąd opinii publicznej. Stosują bowiem nie tradycyjne kłamstwo, lecz dezinformację.

Reforma samorządowa wcale nie była najlepszą

Gdy wprowadzono bezpośrednie wybory wójtów gmin, burmistrzów, prezydentów miast, wydawało się, że jest to lepsze rozwiązanie, niż wyłanianie ich przez rady gmin. Nie wzięto jednak pod uwagę, iż wynikająca stąd niemożność odwołania wójta w czasie kadencji sprawia, iż będą się czuli bezkarni, gdyż wysoki próg frekwencyjny w praktyce uniemożliwia ich odwołanie w drodze gminnego referendum. Jedyną receptą, która mogłaby uzdrowić tę patologiczną sytuację jest obniżenie wspomnianego progu. Wówczas wójt gminy, burmistrz czy prezydent musiałby się liczyć ze zdaniem opinii publicznej nie tylko na miesiąc przed wyborami, ale w czasie całej, teraz 5-letniej kadencji.

Czy prezydent Tarnowa otworzy Akademię Dezinformacji Stosowanej?

Słowo „test” jest w czasie pandemii jednym z bardziej popularnych. W sporze politycznym adwersarze skaczą sobie do oczu. Każdy twierdzi, że ma rację, a to ten drugi mówi nieprawdę. Czasem można jednak przeprowadzić swego rodzaju test na prawdomówność i to wcale nie przy pomocy wariografu. Detektorem kłamstw, a w opisanym tu przypadku dezinformacji, może być bardzo prosta analiza porównawcza wypowiedzi polityków.

Przeanalizujemy tu sposób działania prezydenta  100-tysięcznego, małopolskiego Tarnowa, Romana  Ciepieli, którego destrukcyjna działalność samorządowa została opisana już tutaj: https://www.salon24.pl/u/m-ciesielczyk/1025271,czy-prezydent-roman-ciepiela-zlikwiduje-100-tysieczny-tarnow

Gdy piszący te słowa, stwierdził na sesji Rady Miejskiej, (zwołanej – mimo pandemii – 19 marca, by omówić m.in. problem …. sterylizacji kotów /sic!/ ) , iż mieszkańcy na pewno się ucieszą, że  Regionalna Izba Obrachunkowa (RIO)  „zakwestionowała zgodność z prawem uchwały… śmieciowej” (uzależniającej opłatę za odpady od zużycia wody!), prezydent Tarnowa, Roman Ciepiela zarzucił adwersarzowi, że wprowadza w błąd opinię publiczną, gdyż „RIO nie zakwestionowała metody (obliczania opłat za śmieci) , wręcz przeciwnie, potwierdziła, że ta metoda obliczania jest zgodna z ustawą”. Następnie dodał, że RIO „jeszcze nie kwestionuje, ale bada”, czy „wprowadzony limit ochronny… powyżej którego ta opłata już nie występuje” jest zgodny z prawem. Nie omieszkał też zasugerować, iż adwersarz „nie zna się”,  „nie zrozumiał intencji RIO” i by nie wywoływał „niepotrzebnego niepokoju”.

Patrz: nagranie sesji Rady Miejskiej w Tarnowie w dniu 19 marca 2020 roku: https://esesja.tv/transmisja/6109/xxvi-zwyczajna-sesja-rady-miejskiej-w-tarnowie-z-dnia-19-marca-2020-r.htm   (czas nagrania: od 1:24:30 do 1:25:21 i od 1:34:30 do 1:36:35).

Dlaczego wypowiedź prezydenta Tarnowa nie była tradycyjną nieprawdą, lecz miała charakter dezinformacyjny? Roman Ciepiela nie skłamał wprost, to jest nie zaprzeczył, że RIO zakwestionowała uchwałę, lecz stwierdził, ze nie zakwestionowała ona metody obliczania opłaty za wywóz śmieci, o czym w wypowiedzi adwersarza w ogóle nie było mowy. Ciepiela próbował w ten sposób wywołać wrażenie, że dyskutant mówi nieprawdę. Prezydent wzmocnić chciał to poprzez zarzut niekompetencji i nieodpowiedzialności (adwersarz nie wie, co mówi i niepotrzebnie sieje niepokój oraz wprowadza w błąd).

Zatem Ciepielowy koktajl składał się z części prawdziwej – RIO faktycznie nie zakwestionowała metody obliczania opłat za wywóz śmieci oraz manipulacji polegającej na wywołaniu wrażenia, że jego adwersarz tak właśnie twierdzi, czyli że to on mówi nieprawdę.  Jednak właściwym celem zastosowania tego koktajlu miało być przekonanie słuchaczy, że RIO w ogóle niczego nie zakwestionowała. Co zresztą zostało wzmocnione twierdzeniem prezydenta, że Regionalna Izba Obrachunkowa na razie niczego nie kwestionuje, a jedynie bada. Czyli prezydencka uchwała jest dobra, a nawet jeśli jest tam jakaś mała usterka, to ona nic nie znaczy istotnego.

Jaka jest prawda?

Otóż po przyjęciu przez radnych  (zaledwie jednym głosem) absurdalnej uchwały, zaproponowanej przez prezydenta, uzależniającej opłatę za śmieci od ilości zużytej wody, Regionalna Izba Obrachunkowa przyjęła w dniu 11 marca 2020 roku uchwałę, w której „postanawia wszcząć postępowanie o stwierdzenie nieważności uchwały… w sprawie wyboru metody ustalenia opłaty za gospodarowanie odpadami….”.   Czyli nie chodzi tu o zakwestionowanie tylko jakiegoś jednego, nieistotnego elementu w/w uchwały, lecz zarzuty ( o tym mowa będzie niżej), które skłoniły RIO do zakwestionowania całej uchwały.

RIO stwierdza, iż „ … Rada Miejska w Tarnowie nie wypełniła obowiązku wynikającego z art. 6k ust. 1 pkt 2 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach…” (u.c.p.g.) , że „… ustalenie stawki… narusza normy kompetencyjne wynikające z wyżej przytoczonych przepisów ustawy…”,  że inne fragmenty uchwały zaproponowanej przez prezydenta Ciepielę, są „naruszeniem normy z art. 6j ust. 1 pkt 2…”. Poza tym RIO zarzuca uchwale, iż „… jest skomplikowana i może sprawiać trudność w zakresie zrozumienia intencji uchwałodawcy, a co może doprowadzić do błędnego sporządzenia i złożenia deklaracji w Urzędzie Miasta Tarnowa…” .

RIO zarzuca samorządowi tarnowskiemu nie tylko brak staranności, dokładności, precyzji, ale także i to, że w/w uchwała  „została również podjęta z naruszeniem konstytucyjnej zasady określoności regulacji prawnych wywodzonej z art. 2 Konstytucji RP … oraz par. 6 rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów z dnia 20 czerwca 2002 r. w sprawie ‘Zasad techniki prawodawczej’…”

Zatem nie chodzi – jak sugerował prezydent Ciepiela -  o jeden zarzut, lecz szereg poważnych zarzutów, które skłoniły RIO do wszczęcia postępowania o stwierdzenie nieważności uchwały.

Co więcej, RIO zakwestionowała także drugą związaną z nią uchwałę w sprawie wzoru deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi  i wszczęła postępowanie o stwierdzenie jej nieważności, zarzucając uchwałodawcy m.in. „naruszenie art. 6m ust. 1a i 1b u.c.p.g. oraz zasad wynikających z rozporządzenia parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016 / 679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych….”

RIO zarzuca także Ciepielowej uchwale to, iż wskazano w niej nieprawidłowy termin składania deklaracji w przypadku zmiany danych oraz ponownie to, że jest zbyt zawiła i niezrozumiała dla obywateli, a także to, że została podjęta „z naruszeniem konstytucyjnej zasady określoności regulacji prawnych, wywodzonej z art. 2 Konstytucji RP…”

Manipulacja dokonana na sesji przez prezydenta Ciepielę miała na celu prawdopodobnie zbagatelizowanie problemu, przypisanie adwersarzowi niewiedzy, niekompetencji oraz zaprezentowanie swojej osoby jako nieomylnej i działającej zgodnie z prawem. Faktycznie wskazane przez RIO braki w/w uchwały świadczą o niekompetencji prezydenta oraz zespołu miejskich prawników pod kierownictwem Beaty Baran.

Dezinformacja licząca na brak reakcji i sprawdzalności

Prezydent Roman Ciepiela jest autorem nowatorskiej metody komunikowania się ze społeczeństwem. 18 i 19 marca wystąpił przed kamerami, ogłaszając, iż to, co widzą tarnowianie na monitorach, jest „konferencją prasową”. Okazało się jednak, że jedynym uczestnikiem tych „konferencji prasowych” był sam prezydent, który z przygotowanej wcześniej kartki odczytał sam pytania do siebie i na nie sam odpowiedział „na żywo”.

19 marca powtórzył swoją wersję działań RIO, stwierdzając jeszcze bardziej dobitnie, że nie jest prawdą to, co mówi „jeden z radnych”, że RIO kwestionuje metodę obliczania opłat za śmieci, lecz jedynie jeden z jej punktów, dotyczący maksymalnego pułapu opłat za śmieci.

Mógł tak zrobić, licząc na brak reakcji i sprostowania, gdyż sam uczestniczył w tej quasi konferencji prasowej. Posłużył się przy tym stosowaną w czasach PRL-u metodą RES-u (od restriction). Gdy komuniści nie chcieli, by jakieś nazwisko było wymieniane w mediach obejmowali je RES-em. Np. w Bibliotece Jagiellońskiej można znaleźć taki zapis RES na nazwisko „Marek Ciesielczyk” z lat 70-tych. By wypożyczyć z biblioteki materiały dotyczące dysydenta Ciesielczyka, trzeba było mieć specjalne zezwolenie. Jeszcze w latach 90-tych w czasie sesji Rady Miejskiej w Tarnowie, transmitująca na żywo obrady lokalna telewizja kablowa kierowała kamery na sufit lub ściany, gdy zabierał głos radny Marek Ciesielczyk. Niektóre media, by uniknąć wymieniania mego nazwiska, także pisały „jeden z radnych”.

Warto także zauważyć, iż prezydent Ciepiela mówiąc o w/w górnym limicie opłat za wywóz śmieci przypisuje sobie zasługę wprowadzenia do uchwały takiej maksymalnej opłaty: „… na mój wniosek i moją autopoprawkę radni uchwalili maksymalną opłatę…”. Tymczasem ten właśnie górny limit zaproponowało kilku radnych, a nie prezydent, który dążył cały czas do maksymalizacji opłat.

Cytowane tu stwierdzenie Ciepieli nie jest do końca nieprawdziwe. Jest ponownie swego rodzaju koktajlem prawdy i manipulacji. Formalnie prezydent faktycznie zgłosił autopoprawkę do swojej uchwały w postaci ograniczenia górnej stawki opłaty za wywóz śmieci, ale zrobił to na wniosek kilku radnych, którzy nie zagłosowaliby po prostu za jego pierwotna wersją i uchwała by nie została przyjęta.

Posługując się w/w po części tylko prawdziwym stwierdzeniem, prezydent chciał zaprezentować się jako dobroczyńca, któremu mieszkańcy zawdzięczają ograniczenie opłat śmieciowych. Prawda jednak i tym razem była inna.

Patrz: „konferencja prasowa” Romana Ciepieli , 19 marca 2020, https://www.tarnow.pl/    (czas od 12:20 do 13:30)

Przedstawiam tutaj szczegóły strategii dez – informacyjnej prezydenta Tarnowa, by na konkretnych przykładach pokazać, jak władza może deformować fakty, stosując znane od lat techniki dezinformacyjne.

Marek Ciesielczyk

- doktor politologii Uniwersytetu w Monachium, autor pierwszej w języku polskim książki  nt. historii KGB (wydanej w Berlinie Zachodnim w 1988 roku), radny Rady Miejskiej w Tarnowie 5. kadencji.

tel. 601 255 849

dr.ciesielczyk@gmail.com

ciesielczyk okjpg

Lista rankingowa tarnowskich radnych

Poniżej przedstawiony został procentowy przyrost (+) lub spadek (-) liczby głosów oddanych na kandydatów do Rady Miejskiej, którzy zostali radnymi w 2014 i są nimi obecnie, po wyborach w 2018 roku.

Pod uwagę wziąć jednak trzeba większą frekwencję w 2018 roku o 27% oraz mniejszą – dwukrotnie - liczbę kandydujących, a więc i możliwość uzyskania przez to automatycznie większej liczby głosów w 2018 niż w 2014. Tak więc rzeczywisty wzrost popularności radnego w okresie 2014 – 2018 nie jest tak duży jak przedstawiony tutaj, zaś spadek popularności radnego na pewno jest znacznie większy niż na tej liście rankingowej.

Istotne jest także miejsce na liście, z którego kandydowała osoba (jedynka dawała oczywiście możliwość uzyskania znacznie lepszego wyniku).

10 pozostałych radnych obecnej kadencji nie było radnymi w poprzedniej.

Lista rankingowa w pewien sposób obrazuje ocenę, jaką wystawili radnym po poprzedniej kadencji wyborcy. Warto się zastanowić, dlaczego niektórzy radni po 4-letniej kadencji uzyskali o wiele więcej głosów niż wcześniej, zaś inni stracili tak dużo swych dotychczasowych wyborców. 

Piotr Wjcikjpg     1. Piotr Wójcik   + 282 %               ( z 1. miejsca na liście w 2018 )

 Zbigniew Kajpusjpg   2. Zbigniew Kajpus  + 131 %        ( z 1. miejsca na liście w 2018 )                      

 ciesielczyk okjpg    3. Marek Ciesielczyk  + 117 %     ( z 4. miejsca na liście w 2018 )

  Jzef Gancarz2jpg   4. Józef Gancarz      +89 %

 Ryszard pagaczjpg    5. Ryszard Pagacz  +69 %

 Roman Korcjpg  6. Roman Korczak  +66 %                   

 adam sajdak okjpg  7. Adam Sajdak        +56 %

 Piotr Grnikiewiczjpg  8. Piotr Górnikiewicz +37 %

jakub kwasnyjpeg  9. Jakub Kwaśny        +34 %

 grazyna barwaczjpg  10.Grażyna Barwacz  +20 %

 Anna Krakowskajpg  11.Anna Krakowska    +16 %

 Stanisaw Klimekjpg  12.Stanisław Klimek      -1 %

 Barbara KoprowskaJPG  13.Barbara Koprowska  -10 %

 marian Wardzaajpg  14.Marian Wardzała        -25 %

 grzegorz Swiatowski okjpg  15.Grzegorz Światłowski  -26 %

zdj. tarnow.pl i arch. pryw.

_____________________________________________

Czy prezydent Roman Ciepiela zlikwiduje 100-tysięczny Tarnów?

Gdy monolog zajmuje miejsce dialogu

W tym samym czasie, gdy grupa mieszkańców protestuje na sesji Rady Miejskiej przeciw fatalnemu dla ich domów przebiegowi obwodnicy i zarzuca prezydentowi miasta brak konsultacji, nazywając go „dyktatorem” i „kłamcą”, działacze jednego z klubów wyrażają swój sprzeciw wobec skrajnego niedofinansowania sportu w mieście, rodzice uczniów nie mogą się pogodzić z łączeniem klas w niedofinansowanych szkołach, a jedna z nich woli być pod opieką ministra kultury niż prezydenta miasta, biuro wystaw artystycznych chce się samo zamknąć w soboty, teatr miejski redukuje ilość premier z 6 do 2 z powodu braku pieniędzy, zaś miasto samo ogranicza liczbę kursów autobusowych z tej samej przyczyny. Czy 100-tysięczny Tarnów bankrutuje, pytają mieszkańcy? Co się dzieje z naszym miastem?

 

Relacja filmowa z protestu mieszkańców Tarnowa przeciw przebiegowi obwodnicy - na sesji Rady Miejskiej:

https://www.youtube.com/watch?v=Polh4qAGObE&t=16s

 

Fenomen drugiej kadencji

Bardzo często w przypadku drugiej z rzędu wygranej politycy dochodzą do wniosku, iż są tak wielcy, iż nie muszą się liczyć z nikim i niczym. Jak się wydaje z takim zjawiskiem mamy do czynienia w Tarnowie. Roman Ciepiela został powtórnie wybrany prezydentem Tarnowa, prawdę powiedziawszy, nie dzięki wybitnym osiągnięciom w poprzedniej kadencji, lecz słabości konkurencji. Teraz doszedł do wniosku, że może jednoosobowo zarządzać miastem.

Coraz częściej pojawiają się w związku z tym zarzuty, iż dialog społeczny prezydent zastępuje monologiem. Swych decyzji nie konsultuje nawet z najbliższym otoczeniem. Dzień po przegranych przez Koalicję Obywatelską wyborach parlamentarnych ogłosił – ku zaskoczeniu nawet najbliższych współpracowników – iż żegna się ze swoją dotychczasową partią PO, co mogło zostać przyjęte przez jego towarzyszy partyjnych jako akt zdrady.

Ciepiela utracił zaufanie praktycznie wszystkich środowisk, także tych, które wspierały go w kampanii wyborczej. Przegrywa głosowania w Radzie Miejskiej, a jeśli udaje mu się coś przeforsować, to wygrywa jednym głosem lub wówczas, gdy ktoś wyjdzie z sali obrad. W ubiegłym roku prezydent nie uzyskał wotum zaufania i jeśli powtórzy się to w czerwcu, otworzy drogę do referendum w sprawie odwołania Ciepieli z urzędu prezydenta miasta.


Miejski chaos finansowy

Konfliktogenny charakter prezydenta sprawia, iż miasto nie może liczyć na dofinansowanie swych inwestycji ani ze strony województwa, ani państwa. Gdy Ciepiela usiłował pozyskać zewnętrzne środki finansowe na budowę hali sportowej (o wiele za dużej dla potrzeb Tarnowa), minister sportu nie wpuścił go nawet do gabinetu.

Wydając 50 milionów ze swego budżetu na ten cel, miasto znalazło się w tak fatalnej sytuacji finansowej, iż – jak wieść gminna niesie – nie mogło otrzymać kolejnych kredytów, lecz musiało posiłkować się obligacjami.

Prezydent Ciepiela tłumaczy trudności finansowe Tarnowa wyłącznie antysamorządową polityką państwa, gdy tymczasem sam ani nie opracował żadnego finansowego programu naprawczego, ani nie przyjmuje propozycji redukcji wydatków administracyjnych, ani nie ma żadnego pomysłu na dodatkowe dochody własne miasta. Jedyną jego propozycją jest nakładanie kolejnych danin na mieszkańców – w postaci wyższych podatków, opłat za odbiór śmieci, a nawet opłat za żłobki i półkolonie letnie (o ok. 150% !).

Co więcej, prezydent planuje kolejne potężne inwestycje, które prawdopodobnie będą także finansowane z budżetu miasta – biurowiec o powierzchni ok. 20 tysięcy m2 (prawdopodobnie za ponad 100 mln zł) czy stadion za taką samą sumę. Ta gigantomania sprawia, iż Ciepiela określany jest czasem mianem „tarnowskiego Cheopsa”.

Jeśli radni nie zablokują tych inwestycji, to prawdopodobnie miasto będzie musiało oddać województwu i ministerstwom wszystkie swoje instytucje, pozostawiając sobie tylko sam Urząd Miasta z pół tysiącem pracowników, jak żartują niektórzy.


Czy ktoś widział armię, w której co dziesiąty żołnierz to generał?

Co dziesiąty urzędnik prezydenta Ciepieli to dyrektor lub wicedyrektor (z wynagrodzeniem ok. 100 tys. zł rocznie). Na przykład w Wydziale Komunikacji Społecznej (który – jak mówią złośliwi – powinien raczej nazywać się Wydziałem Monologu Prezydenckiego) pracuje 8 urzędników, w tym jeden dyrektor i dwóch wicedyrektorów.

Mimo powtarzających się propozycji reorganizacji Urzędu Miasta i znacznych redukcji zatrudnienia, które mogłyby wygenerować oszczędności pozwalające na zaspokojenie większości potrzeb kultury i sportu w Tarnowie, prezydent Ciepiela nie chce nawet słyszeć o tego typu pomysłach, co wywołuje oczywiście oburzenie mieszkańców nękanych ustawicznymi podwyżkami.


Orwellowski model w Tarnowie

Mimo widocznej gołym okiem katastrofy finansowej, prezydent Ciepiela niedawno stwierdził, iż właśnie teraz mamy do czynienia z najlepszym w wielowiekowej historii Tarnowa okresem, co wywołało oczywiście falę szyderczych komentarzy mieszkańców. Powstała nawet na Facebooku (polubiona już przez ok. 10 tysięcy osób!) satyryczna strona „Baniowy Tarnów”, na której mieszkańcy miasta kpią sobie z kolejnych absurdów, których autorem jest prezydent Ciepiela.

Gdy pewnego razu uzasadniał jakieś kolejne podwyżki stwierdził, że tak naprawdę to są obniżki, gdyż w Tarnowie nie osiągnięto jeszcze maksymalnego, dopuszczalnego prawem poziomu tych danin. Tego typu argumentacja kojarzy się oczywiście albo z rzeczywistością opisaną przez George Orwella, albo uzasadnianiem podwyżek a’la Władysław Gomułka.

Ukoronowaniem tarnowskich absurdów, zdaniem większości komentujących to w Internecie, jest wprowadzenie w mieście nowego sposobu obliczania opłat za wywóz śmieci, uzależniony od ilości zużytej wody. Ta wprowadzona już w życie propozycja prezydenta Ciepieli przelała chyba czarę goryczy. Nawet prezes miejskiej spółki Wodociągi wyraził swe wątpliwości co do zasadności takiego wyboru.

Relacja filmowa z protestu rodziców uczniów przeciw absurdalnej decyzji prezydenta:

https://www.youtube.com/watch?v=peWQYBsaFFY&t=18s

 

Zlikwidować miasto czy odwołać prezydenta?

Radni i to nawet ci, którzy dotychczas popierali prezydenta Ciepielę, coraz częściej buntują się przeciwko jego jednocześnie nieracjonalnej i antyspołecznej polityce. Możliwości oddziaływania radnych na prezydenta są jednak bardzo ograniczone. Nawet jeśli nie uchwalą zaproponowanego przez włodarza budżetu, to zrobi to za nich Regionalna Izbna Obrachunkowa.

Rajcowie mają właściwie tylko dwie możliwości wpływania na prezydenta. Mogą mu obniżyć wynagrodzenie, a trzeba tu zauważyć, iż prezydent Ciepiela ma obecnie maksymalne, dozwolone prawem zarobki i są one (cóż za paradoks) wyższe od wynagrodzenia świetnie się spisującego prezydenta dwa razy większego Rzeszowa. Mogą także powtórnie nie udzielić mu wotum zaufania w czerwcu i podjąć uchwałę o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania prezydenta.

Należy także dodać, iż w przypadku powtarzającego się naruszania ustaw lub konstytucji przez prezydenta, może odwołać go Prezes Rady Ministrów, który powołuje wówczas do czasu przedterminowych wyborów komisarza. Już w tej chwili prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zarzucanych przez inspekcję ochrony środowiska nieprawidłowości na komunalnym składowisku śmieci.

Zarówno radni, na których spada także część odium niekompetencji, jak i mieszkańcy, których liczba zmniejszyła się już o ok. 20%, muszą teraz podjąć decyzję, czy trwać w dotychczasowym marazmie, czy też spróbować wyprowadzić swe miasto na prostą.

Marek Ciesielczyk

bezpartyjny radny 5 kadencji


_____________________________________
_


Na sesji rady Miejskiej w Tarnowie mieszkańcy dzielnicy Rzędzin protestowali przeciw prezydentowi Tarnowa Romanowi Ciepieli z powodu fatalnego dla nich przebiegu planowanej obwodnicy miasta.




Zaś 13 na 25 radnych przyjęło absurdalną uchwałę, na mocy której wysokość opłaty za śmieci zależeć będzie od ilości zużytej wody, co może oznaczać 50-100-procentowe podwyżki. Wykaz nazwisk radnych , którzy głosowali za tym szalonym pomysłem prezydenta Ciepieli na końcu filmu, poniżej:


Monolog prezydencki zamiast dialogu z mieszkańcami i radnymi.

Telewizyjny wywiad z Markiem Ciesielczykiem tutaj:

https://www.tarnowska.tv/wiadomosci/5054,marek-ciesielczyk-prezydent-nie-liczy-sie-z-nikim-i-z-niczym-prowadzi-monolog-a-nie-dialog

dr Ciesuielczyk w Telewizjijpg


Czy w Tarnowie dojdzie do referendum ws. odwołania prezydenta miasta?


Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela potraktował mieszkańców w skandaliczny sposób.

Prezydent Ciepiela zwołał nadzwyczajną sesję Rady Miejskiej ws. wschodniej obwodnicy, na 12 lutego, a następnie pokazał gest Kozakiewicza mieszkańcom i radnym, i nie pojawił się na sesji, choć przyszli tarnowianie protestujący przeciwko przebiegowi obwodnicy.

Przewodniczący Rady Kwaśny przerwał sesję mimo, że głos chcieli zabrać mieszkańcy i radni. Marek Ciesielczyk zaproponował zorganizowanie referendum ws. odwołania prezydenta miasta w związku z tego typu lekceważeniem tarnowian, co spotkało się z aplauzem zgromadzonych.
Relacja filmowa z protestu mieszkańców na sesji :

Marek Ciesielczyk został nominowany przez Kapitułę Redakcji „Dziennika Polskiego i „Gazety Krakowskiej” do tytułu  OSOBOWOŚĆ ROKU 2019  w kategorii KULTURA, za kreatywną działalność jako Przewodniczący Komisji Kultury Rady Miejskiej w Tarnowie, zwłaszcza za publikację książki pt. „Jan Głuszak Dagarama – Genialny wizjoner z Tarnowa”.

Głos na Marka Ciesielczyka można oddać, wysyłając SMS o treści:

RKU.217

na numer:  

72355  

koszt   2,46 zł


Właśnie ukazała się drukiem w języku polskim i angielskim równocześnie (z inicjatywy Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miejskiej w Tarnowie) pierwsza książka na temat genialnego wizjonera z Tarnowa - Jana Głuszaka DAGARAMY, autorstwa Marka Ciesielczyka (przewodniczącego tej Komisji). Poniżej okładka książki oraz spis treści. Głownie za tę książkę jej autor został nominowany do tytułu OSOBOWOŚĆ ROKU 2019 w kategorii KULTURA.

______________________________

Wszystkim Czytelnikom pisma i portalu   ZJEDNOCZENI DLA TARNOWA   życzę znacznie lepszego (zwłaszcza dla naszego miasta) Nowego Roku 2020 z Ziemi Świętej!


Marek Ciesielczyk
Redaktor naczelny

Redaktor nacze

Zawiadomienie radnego Ciesielczyka
o podejrzeniu popełnienia przestępstwa
na sesji Rady Miejskiej 19 grudnia bezpartyjny radny Marek Ciesielczyk zażądał od Prezydenta Ciepieli natychmiastowej dymisji Prezesa spółki MPGK, Przewodniczącej Rady Nadzorczej tej spółki oraz rozwiązania Biura Nadzoru Właścicielskiego Urzędu Miasta Tarnowa w związku z poniżej zaprezentowanymi zarzutami.
 
do:

Prokuratura Rejonowa w Tarnowie

do wiadomości: Prokurator Generalny RP

 

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa

Jako funkcjonariusz publiczny (radny Rady Miejskiej w Tarnowie), na którym spoczywa prawny obowiązek informacji o popełnieniu przestępstwa, kieruję do Prokuratury Rejonowej w Tarnowie niniejsze zawiadomienie z równoczesnym powiadomieniem Prokuratora Generalnego RP.

Małopolski Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska w dniu 15 listopada 2019 roku skierował do Przewodniczącego Rady Osiedla Krzyż, pana Jana Radonia pismo (załączone jako dowód nr 1), w którym czytamy m.in.:

„Przeprowadzona kontrola wykazała, że w dniach: 26. 08. … 25. 10. 2019 r. odpady o kodzie 191212 (frakcja nadsitowa) wytwarzane na terenie instalacji zlokalizowanej przy ul. Komunalnej 29, gromadzone były niezgodnie z ww. warunkami decyzji, tj. luzem na placu… odpady były źródłem uciążliwości zapachowej. W związku z powyższym… Inspektor… wszczął postępowanie administracyjne w sprawie wymierzenia Miejskiemu Przedsiębiorstwu Gospodarki Komunalnej… kary pieniężnej za gospodarowanie odpadami niezgodnie z posiadanym zezwoleniem… poprzez naruszenie warunków magazynowania odpadów… (…) Analizując uzyskane wyniki badań laboratoryjnych… stwierdzono, że wartość parametru AT4 (aktywność oddechowa) odpadów o kodzie 191212… przekracza wartość 20 mgO2/g… W związku z powyższym odpady te nie powinny znajdować się na placu… proces biologicznej biostabilizacji odpadów… prowadzony jest nieprawidłowo. (…) Przeprowadzona kontrola wykazała również nieprawidłowości w zakresie postępowania z wytworzonymi na terenie kontrolowanej jednostki ściekami przemysłowymi. (…) nieprawidłowości w odprowadzaniu z terenu instalacji wód opadowych i roztopowych…. wprowadzanie do kanalizacji opadowej ścieków przemysłowych.”

Przypomnieć w tym miejscu trzeba, iż – jak zauważa słusznie MWIOŚ - Prezydent Miasta Roman Ciepiela wyraził zgodę na realizowaną obecnie rozbudowę instalacji, o której mowa w piśmie. Zdumiewający jest wobec wyników tej kontroli komentarz Prezesa MPGK, p. Mariusza Burnóga, który w wywiadzie dla Radia Kraków 20 listopada 2019, stwierdził lekceważąco, iż badanie Inspektora jest „bezsensowne i niezasadne” (dowód nr 2).

Pod uwagę wziąć należy także fakt, iż na sesji Rady Miejskiej 12 września 2019 tarnowianie protestowali przeciwko smrodowi unoszącemu się znad Regionalnych Instalacji Przetwarzania Odpadów w Krzyżu (dowód nr 3 – artykuł „Smrodu mamy dość!” w miesięczniku „Zjednoczeni dla Tarnowa” – patrz: http://files.clickweb.home.pl/0d/0b/0d0b7303-4751-44e3-93b3-a1bf4554d1d1.pdf).

Jak się ustosunkował do tych protestów Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela można sprawdzić w relacji filmowej z tej sesji – (dowód nr 4  tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=AuXmvpbnNkY  oraz w protokole z tejże sesji – dowód nr 5 – dostępny w Kancelarii Rady Miejskiej, ul. Goldhammera 3, 33-100 Tarnów). Niezbędnym jest także – moim zdaniem – sprawdzenie, jakie działania podjął Prezydent Miasta w tej sprawie od września 2019 roku.

Należy wyjaśnić, czy, a jeśli tak, to jaką odpowiedzialność za opisany stan rzeczy ponoszą: Mariusz Burnóg – Prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej, Patrycja Bałchanowska – Przewodnicząca Rady Nadzorczej MPGK, Roman Ciepiela – Prezydent Miasta Tarnowa, którego istotna rola wynika tutaj z zasad nadzoru właścicielskiego. Zarówno władze spółki jaki i miasta od wielu już lat są informowane o uciążliwym dla mieszkańców Krzyża smrodzie i jak dotychczas nie podjęły skutecznych działań, by go zlikwidować – dowód nr 6 – zeznania zgłoszonych tutaj świadków.

W związku z powyższym, moim zdaniem, można podejrzewać, iż naruszone zostały niżej wymienione artykuły kodeksu karnego:

- art. 182, § 1. Kto zanieczyszcza wodę, powietrze … w takiej ilości lub w takiej postaci, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka lub spowodować istotne obniżenie jakości wody, powietrza…, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

- art. 183, § 1. Kto wbrew przepisom składuje, usuwa, przetwarza… odpady lub substancje w takich warunkach lub w taki sposób, że może to zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka lub spowodować obniżenie jakości wody, powietrza… podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

- art. 186, § 1. Kto wbrew obowiązkowi nie utrzymuje w należytym stanie lub nie używa urządzeń zabezpieczających wodę, powietrze… podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. 

- art. 231, § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

- art. 160, § 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
 

Świadkowie: 

1.     Mariusz Burnóg, Prezes MPGK, ul. Okrężna 11, 33-100 Tarnów

2.     Patrycja Bałchanowska, Przewodnicząca Rady Nadzorczej MPGK oraz Główny Specjalista w Biurze Nadzoru Właścicielskiego UMT, której regulaminowym obowiązkiem jest „sprawowanie nadzoru nad spółkami komunalnymi w ramach funkcji właścicielskich Gminy Miasta Tarnowa”, UMT, ul. Mickiewicza 2, 33-100 Tarnów

3.     Roman Ciepiela, Prezydent Miasta Tarnowa, UMT, ul. Mickiewicza 2, 33-100 Tarnów

4.     Jan Radoń, Przewodniczący Rady osiedla Krzyż, c/o Kancelaria Rady Miejskiej, ul. Goldhammera 3, 33-100 Tarnów

5.     Jacek Jarmuła, Przewodniczący Zarządu Osiedla Krzyż, c/o Kancelaria Rady Miejskiej, ul. Goldhammera 3 , 33-100 Tarnów

 

Z poważaniem 

dr Marek Ciesielczyk

bezpartyjny radny Rady Miejskiej w Tarnowie

Tarnów, 16 grudnia 2019

____________________________________________




List otwarty do radnych tarnowskich

Szanowne Koleżanki i Koledzy Radni,

Jak doskonale pamiętacie, rok temu, zgodnie z naszymi uprawnieniami ustaliliśmy wynagrodzenie Prezydenta Tarnowa p. Romana Ciepieli na najwyższym, możliwym prawnie poziomie, co oznaczało wówczas pewien kredyt zaufania dla nowo wybranego włodarza.

Po roku czasu możemy – jak sądzę – ocenić już dotychczasowe działania Prezydenta Miasta w tej kadencji. Nieco wcześniej pan Roman Ciepiela nie otrzymał od Rady Miejskiej wotum zaufania, co było wyraźną wskazówką, iż jego aktywność jako Prezydenta Miasta – budzi spore zastrzeżenia wśród większości radnych.

Dalsza jego praca wywoływała coraz większe kontrowersje. Przypomnę choćby fakt, iż prezydencki projekt podwyższenia podatków lokalnych zyskał poparcie zaledwie dwóch (spośród 25) radnych! Sytuacja finansowa Tarnowa jest tak tragiczna, iż niektóre obszary kultury czy sportu pozbawione zostały w projekcie budżetu na rok 2020 ok. ¼ dotychczasowego finansowania. Równocześnie Prezydent Ciepiela nie chce w ogóle rozmawiać na temat reorganizacji Urzędu Miasta, która mogłaby w przyszłości przynieść znaczne oszczędności (co dziesiąty pracownik urzędu to dyrektor lub wicedyrektor z dochodem rocznym ok. 100. 000 zł !).

Prezydent traktuje nas, radnych niczym statystów, choć Ustawa o samorządzie gminnym gwarantuje nam prawo wyznaczania kierunków działania Prezydenta.  Nawet przed najbliższymi współpracownikami pan Ciepiela do ostatniej chwili utrzymywał w tajemnicy plan zastąpienia jednego z dotychczasowych wiceprezydentów innym, pochodzącym z Dąbrowy Tarnowskiej działaczem PSL.

Całkowity dochód Prezydenta Romana Ciepieli w roku 2018 wyniósł 208.465 zł – w tym z tytułu zatrudnienia na stanowisku prezydenta miasta – 174.923 zł plus wynagrodzenie z tytułu zasiadania w Radzie Nadzorczej naszej, miejskiej spółki MPEC – 33.542 zł. W tym samym roku wynagrodzenie prezydenta dwukrotnie większego i prężnie rozwijającego się Rzeszowa, pana Tadeusza Ferenca wyniosło znacznie mniej, bo 156,450 zł.

Powinniśmy więc – moim zdaniem – zadać sobie pytanie – dlaczego prezydent Tarnowa, który nie otrzymał wotum zaufania zarabia więcej niż prezydent wzorowo zarządzanego Rzeszowa?

Pozwolę sobie przypomnieć, że to my radni mamy ustawowe prawo ustalania wynagrodzenia prezydenta miasta. Jeśli teraz nie podejmiemy żadnych kroków w tym zakresie, tarnowianie, nasi wyborcy będą mieli prawo (i na pewno z niego skorzystają) spytać, czy uczeń, który otrzymał stopień NIEDOSTATECZNY, zasłużył na nagrodę na końcu roku?

Pozdrawiam serdecznie

Marek Ciesielczyk - radny bezpartyjny

Tarnów, 12 grudnia 2019


__________________________________________

Posłowie RP - na ręce Szanownej Pani Marszałek Sejmu Elżbiety Witek

sekretariat.witek@sejm.gov.pl, biuro.ew@wp.pl, Elzbieta.Witek@sejm.pl

 

Szanowna Pani Marszałek, 

Jako ogólnopolskie stowarzyszenie Oburzeni, organizacja pozarządowa, pozwalamy sobie przekazać  na ręce Pani Marszałek – z prośbą o zapoznanie z nim posłów - nasz wniosek w sprawie zmiany art. 4, 1) (zamiast 10% - 5%) oraz art. 55. 2 (zamiast 3/5 – 3/10) ustawy z dnia 15 września 2000 r. o referendum lokalnym, co umożliwiłoby przeprowadzenie referendum lokalnego na wniosek nie 10, lecz tylko 5 procent uprawnionych do głosowania mieszkańców gminy lub powiatu, a referendum w sprawie odwołania np. wójta / burmistrza czy prezydenta miasta przed upływem kadencji byłoby ważne, gdyby wzięło w nim udział nie – jak dotychczas – 3/5, lecz tylko 3/10 liczby biorących udział w jego wyborze. 

Dotychczasowa frekwencja wyborcza w wyborach samorządowych, bezpośredni wybór wójta / burmistrza czy prezydenta miasta, przedłużona do 5 lat ich kadencja sprawiają, iż mogą oni nie liczyć się ani z opinią rady gminy, ani z opinią mieszkańców, gdyż w praktyce są nieodwoływalni przez te pięć lat, zaś jedyny w tym przypadku przewidziany prawem środek mogący wpłynąć na ich postawę – to jest referendum lokalne – ze względu na wyjątkowo dużą liczbę koniecznych do jego przeprowadzenia podpisów oraz przede wszystkim z powodu bezzasadnie wysokiego progu ważności referendum, sprawiają, iż samo referendum lokalne w sprawie ewentualnego odwołania wójta / burmistrza czy prezydenta miasta jest w praktyce mało realne. (Proszę porównać tego typu progi referendalne w innych państwach.) 

Czując się bezkarnym przez 5 lat wójt / burmistrz / prezydent często ignoruje opinię mieszkańców oraz rady gminy. Racjonalne obniżenie progu referendalnego (tak by z kolei nie doprowadzić do jakiegoś rodzaju anarchii samorządowej) – naszym zdaniem – mogłoby pozytywnie wpłynąć na relacje wójta / burmistrza / prezydenta miasta z mieszkańcami oraz radnymi. 

Liczymy na dokładną analizę (ze strony ustawodawcy) przedstawionej przez nas propozycji urealnienia procesu ewentualnego przeprowadzania referendum lokalnego. Proponowana przez nas zmiana prawa – w naszej opinii – wpłynęłaby pozytywnie na funkcjonowanie naszych małych ojczyzn. 

Z wyrazami szacunku 


W imieniu stowarzyszenia OBURZENI 

Jan Szymański - Przewodniczący 

dr Marek Ciesielczyk - Wiceprzewodniczący  

 

6 grudnia 2019

Czy wiceprezydent Tarnowa Tadeusz Kwiatkowski złamał prawo?


Sz. P. Piotr Ćwik - Wojewoda Małopolski

wojewoda@malopolska.uw.gov.pl, urzad@malopolska.uw.gov.pl, wn@malopolska.uw.gov.pl 

do wiadomości: 

Sz. P. Piotr Sak – Poseł RP z okręgu tarnowskiego - adwokat@piotrsak.pl, Piotr.Sak@sejm.pl

Sz. P. Roman Ciepiela - Prezydent Tarnowa - r.ciepiela@umt.tarnow

Radni rady Miejskiej w Tarnowie - m.slomka@umt.tarnow.pl

Sz. P. Marian Ogrodnik - Prezes Zarządu

Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych - puk@puk.tarnow.pl, m.ogrodnik@puk.tarnow.pl

Sz. P. Grzegorz Niedbała - Prezes Zarządu

Rejonowe Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Dąbrowie Tarnowskiej - Rpwik_dt@poczta.okay.pl

Związek Gmin do spraw Wodociągów i Kanalizacji w Dąbrowie Tarnowskiej (ZGWKDT) - bzwdt@wp.pl

 

Szanowny Panie Wojewodo,

Wnioskuję o sprawdzenie, czy w procesie powoływania p. Tadeusza Kwiatkowskiego, obecnego z-cy Prezydenta Tarnowa, do rad nadzorczych Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych (PUK) w Tarnowie,  Rejonowego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji (RPWK) w Dąbrowie Tarnowskiej i Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Brzesku (MPK) nie doszło do złamania prawa i w razie takowego – o  wyciągnięcie stosownych konsekwencji, przewidzianych ustawami i KK.

 

Według mojej wiedzy pan Tadeusz Kwiatkowski – już jako z-ca Prezydenta Tarnowa - został powołany do Rady Nadzorczej PUK 10 czerwca 2019, zaś 25 lipca 2019 został powołany z kolei do Rady Nadzorczej RPWK w Dąbrowie Tarnowskiej. Będąc równocześnie członkiem dwóch rad nadzorczych, p. Kwiatkowski złamał więc art. 4 obowiązującej wówczas „kominowej” Ustawy o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi, który mówił, iż tego typu osoba może być członkiem rady nadzorczej tylko w jednej spośród spółek, w których udział jednostek samorządu terytorialnego przekracza 50%.

 

Wprawdzie tenże artykuł 4 został przez ustawodawcę skreślony, ale dopiero 15 września 2019. W chwili powoływania p. Kwiatkowskiego do rad nadzorczych PUK i RPWK zakaz obowiązywał i tym samym – według mnie – doszło do złamania prawa.

 

Proszę o zbadanie sprawy i w przypadku potwierdzenia złamania prawa wyciągnięcie stosownych konsekwencji wobec osób, które to prawo złamały, np. wynikających z zapisów art. 14 w/w ustawy „kominowej”, przewidujących rozwiązanie z mocy prawa organów nadzorczych jednostek organizacyjnych za nieprzestrzeganie przepisów.

 

Od Prezydenta Tarnowa oraz Związku Gmin oczekuję wyciągnięcia konsekwencji wobec szefów referatów prawnych, którzy dopuścili do złamania prawa, zaś od Prezydenta Tarnowa, Romana Ciepieli natychmiastowej dymisji p. Tadeusza Kwiatkowskiego z funkcji Zastępcy Prezydenta Tarnowa, jeśli okaże się, iż prawo zostało złamane.

 

Moim zdaniem warto także przeanalizować proces (w tym zwłaszcza daty) powoływania i odwoływania p. Kwiatkowskiego do / z  Rady Nadzorczej Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Brzesku. Według Prezesa tej spółki p. Kwiatkowski został powołany w dniu 13 marca 2019, a odwołany w dniu 7 czerwca 2019 (co byłoby więc zgodne z prawem), zaś w KRS o powołaniu informuje wpis nr 37 z 13 czerwca 2019, o odwołaniu  zaś – wpis nr 38 z dnia 9 sierpnia 2019.

 

Z poważaniem

Dr Marek Ciesielczyk

Radny Rady Miejskiej w Tarnowie

tel. 601 255 849   e-mail: dr.ciesielczyk@gmail.com

 

Tarnów, 29 listopada, 2019

Patrz więcej na temat "dokonań" Kwiatkowskiego - tutaj:

https://www.salon24.pl/u/kwiatkowskipoliczekdlatarnowa/947072,tadeusz-kwiatkowski-to-policzek-dla-ta...

------------------------------------------



Polski politolog dr Marek Ciesielczyk wygrywa

z amerykańskim milionerem Adamem Bąkiem 2:0

Dr Marek Ciesielczyk, autor książki „Polonijni agenci Służby Bezpieczeństwa” (Nowy Jork 2015), upublicznił dokumenty z IPN, obrazujące kontakty Adama Bąka, polonijnego milionera i b. członka Polonijnej Rady Konsultacyjnej przy Marszałku Senatu, z oficerami SB w latach 80-tych.


Bąk oskarżył Ciesielczyka o zniesławienie (art. 212 KK), jednak sąd pierwszej instancji nie zgodził się z nim i umorzył sprawę swym postanowieniem z dnia 28 października 2019 (sygnatura akt II K 75 / 19). Było zatem 1:0 dla Ciesielczyka.

Dr Ciesielczyk wyzwał wówczas Bąka na „pojedynek historyczny” w Nowym Jorku 17 listopada 2019, lecz Bąk nie podniósł rękawicy i nie przybył na spotkanie – jest więc 2:0 dla Ciesielczyka.

Patrz relacja filmowa z wykładu Ciesielczyka w Nowym Jorku:

https://www.youtube.com/watch?v=jRLU6R8CbH4

 

Patrz artykuł na temat Bąka: https://3obieg.pl/adam-bak-bambo-toma…

Kontakt z Markiem Ciesielczykiem: tel. +48 601 255 849 , e-mail: dr.ciesielczyk@gmail.com

______________________________________


Porównaj swoje wynagrodzenie z dochodami tych urzędników:

Lista najlepiej zarabiających pracowników Urzędu Miasta Tarnowa (na podstawie oświadczeń majątkowych za rok 2018, dochód roczny, w nawiasie miesięczny):

 

1.       208.465 zł  (17.372 zł) - Roman Ciepiela, Prezydent Miasta Tarnowa – w tym wynagrodzenie prezydenckie 174.923 zł + członkostwo w Radzie Nadzorczej spółki MPEC 33.542 zł

2.       178.563 zł  (14.880 zł) – Piotr Augustyński, z-ca Prezydenta – w tym wynagrodzenie wiceprezydenckie 150.585 zł  + członkostwo w Radzie Nadzorczej spółki Tarnowskie Wodociągi 27.978 zł

3.       172.865 zł  (14.405 zł) – Sławomir Kolasiński, Skarbnik Miasta – w tym wynagrodzenie w UM 151.789 zł  + członkostwo w Radzie Nadzorczej spółki Tarnowskie Wodociągi 21.076 zł

4.       171.329 zł  (14.277 zł) – Rafał Nakielny, Dyrektor Wydziału Infrastruktury Miejskiej UM – w tym  wynagrodzenie w UM 146.902 zł + członkostwo w Radzie Nadzorczej MPGK 24.427 zł

5.       150.463 zł  (12.538 zł)  – Dorota Krakowska, z-ca Prezydenta – samo wynagrodzenie wiceprezydenckie

6. ok. 150.000 zł (12.500 zł) ? –Tadeusz Kwiatkowski, z-ca Prezydenta – jako że zatrudniony został w tym roku,  brak jest w  BiP danych nt. jego wynagrodzenia w UM, będą one opublikowane po 30.04.2020, jeśli Kwiatkowski będzie jeszcze wiceprezydentem, jego dochód może być porównywalny z dochodem D. Krakowskiej

7.       149.021 zł (12.418 zł) –  Aleksandra Mizera, Sekretarz Miasta – samo wynagrodzenie sekretarza

8.       137.625 zł (11.468 zł) –  Łucja Lazarowicz, Główny Księgowy Urzędu Miasta

9.       130.156 zł  (10.846 zł) – Agnieszka Sobol, Dyrektor Wydziału Audytu i Kontroli, Miejski Audytor Wewnętrzny

10.     129.181  (10.765 zł) – Marek Witek, Dyrektor Wydziału Podatków i Windykacji – w tym wynagrodzenie dyrektorskie 105.202 zł + członkostwo w Radach Nadzorczych TKP i MCM 23.979 zł

11.      125.900 zł  (10.491 zł) – Marek Idzkiewicz, Dyrektor Wydziału Geodezji i Nieruchomości – w tym 103.344 zł  wynagrodzenie dyrektorskie + 22.556 zł członkostwo w Radzie Nadzorczej spółki miejskiej MZB

12.    120.200 zł (10.016 zł) Bogumiła Porębska, Dyrektor Wydziału Edukacji, Pełnomocnik Prezydenta ds. Edukacji

13.     115.994 zł   (9.666 zł) – Agnieszka Batko, Dyrektor Wydziału Rozwoju Gospodarczego

14.     115.066 zł   (9.588 zł) – Janusz Różycki, Dyrektor Wydziału Informatyzacji

15.     112.471 zł   (9.372 zł) – Ewa Wrona, Dyrektor Wydziału Organizacyjnego

16.     110.693 zł  (9.224 zł) – Andrzej Zając, Dyrektor Wydziału Budżetu Miasta

17.    108.214 zł  (9.017 zł) – Marcin Sobczyk, Dyrektor Wydziału Kultury

18.     107.440 zł  (8.953 zł) – Maria Zawada-Bilik, zastępca Dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej

19. ok.107.440 zł (8.953 zł)? – Lucyna Bielatowicz, Dyrektor Wydziału Komunikacji Społecznej, nie ma w BiP pełnych danych rocznych, ale można przyjąć, że wynagrodzenie jej jest porównywalne z dochodem p. Zawady-Bilik

20. ok.107.000 zł (8.916 zł) ?–Ireneusz Kutrzuba, zastępca Dyrektora Wydziału Komunikacji Społecznej, Rzecznik Prasowy Prezydenta Tarnowa, nie ma danych dot. jego wynagrodzenia w BiP, ale przypuszczalnie dochód roczny na tym stanowisku jest porównywalny z wynagrodzeniem p. Bielatowicz czy p. Zawady Bilik?

21.     106.772 zł  (8.897 zł) – Bożena Kaczor, zastępca Dyrektora Wydziału Audytu i Kontroli

22.     104.825 zł  (8.735 zł) – Rafał Koścień, Dyrektor Wydziału Rozwoju Miasta

23.     104.697 zł  (8.724 zł) – Marek Kaczanowski, Dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska

24.     103.331 zł  (8.610 zł) – Anna Spodzieja, Kierownik Biura Zamówień Publicznych

25.     102.801 zł  (8.566 zł) -  Janina Brożek, Kierownik Biura Nadzoru Właścicielskiego

26.      99.684 zł  (8.307 zł) –  Małgorzata Słomka-Narożańska, Dyrektor Kancelarii Rady Miejskiej

27.      97.730 zł  (8.144 zł) – Wiesław Izworski, Dyrektor Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej

28.      97.007 zł  (8.083 zł) – Beata Idziniak, Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego

29.      96.018 zł (8.001 zł) – Małgorzata Abramowicz, Dyrektor Wydziału Planowania Przestrzennego

30.      95.896 zł (7.991 zł) – Andrzej Banach, Dyrektor Wydziału Architektury i Budownictwa  

31.       92.691 zł (7.724 zł) – Jolanta Gawron, Dyrektor Wydziału Komunikacji

32.      92.498 zł (7.708 zł) – Tomasz Rożeń, zastępca Dyrektora Wydziału Informatyzacji

33.      92.431 zł (7.702 zł) – Marek Baran, Dyrektor Wydziału Sportu

34.  ok.92.400 zł (7.700 zł) ?–Beata Baran, Koordynator Biura Radców Prawnych, nie ma obowiązku ujawniania swych dochodów, ale może zarabiać tyle, ile dyrektor wydziału w Urzędzie Miasta?

35.      92.327 zł  (7.693 zł) – Katarzyna Łącka-Sutkowska, Dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego, Pełnomocnik ds. Ochrony Informacji Niejawnych

36.     91.965 zł (7.663 zł) – Elżbieta Starzyk, zastępca Dyrektora Wydziału Podatków i Windykacji

37.     90.571 zł  (7.547)  –  Anna Idzkiewicz, zastępca Dyrektora Wydziału Księgowości Miasta

38. ok.90.000  (7.500 zł) ? – Bernard Karasiewicz, Dyrektor nowoutworzonego Wydziału Mieszkalnictwa, jako że został zatrudniony w tym roku, nie ma jego pełnych danych w BiP, przypuszczalnie jego dochód jest porównywalny z wynagrodzeniem dyr. Izworskiego, w wydziale którego był wcześniej tego typu referat, sam informuje, że zarabia ok. 7.500 zł miesięcznie

39.     87.706 zł  (7.308 zł) – Ewelina Misiaszek, zastępca Głównego Księgowego Urzędu Miasta

40.ok. 85.000 zł  (7.083 zł) – Jacek Pilch, zastępca Dyrektora Wydziału Rozwoju Miasta, dochód można obliczyć w przybliżeniu na podstawie danych w BiP dot. wynagrodzenia za 1,5 miesiąca w 2018 roku w UM

41.     84.198   (7.016 zł) – Robert Rogala, Dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich

42.    78.899 zł  (6.574 zł) – Anna Romaniszyn-Kos, Dyrektor Kancelarii Prezydenta, w której jest zatrudnionych aż 8 sekretarek

43.    77.785 zł  (6.467 zł) – Krzysztof Podgórski, Miejski Rzecznik Konsumentów

44.    76.785 zł (6.398 zł) – Ewa Kapturkiewicz, Kierownik Kancelarii Głównej w Urzędzie Miasta

45.    73.813 zł  (6.151 zł) – Katarzyna Kukułka, zastępca Dyrektora Wydziału Geodezji i Nieruchomości

 

Utrzymanie tych 45 wyższych rangą urzędników kosztuje podatników ponad 5 milionów złotych. W sumie w Urzędzie Miasta zatrudnionych jest prawie 450 osób.

___________________________________ 

Nasz komentarz: 

1.       Mieszkańcy Tarnowa porównując swoje kwalifikacje, zakres swoich obowiązków oraz otrzymywane wynagrodzenie z zaprezentowanymi tu dochodami wyższych rangą urzędników miejskich, mogą wyrobić sobie zdanie, czy są one adekwatne do wykonywanej pracy, za wysokie czy też za niskie.

2.       W sumie w Urzędzie Miasta Tarnowa zatrudnionych jest 45 dyrektorów (26) i wicedyrektorów (19). Naszym zdaniem stanowczo za dużo (w wydziale Komunikacji Społecznej, w którym pracuje 8 „zwykłych” urzędników jest aż trzech decydentów – jeden dyrektor i dwóch wicedyrektorów). Taka „armia” urzędników na kierowniczych stanowiskach zbytnio obciąża budżet miasta, co jest istotne w czasie obecnego kryzysu finansowego Tarnowa.

3.       Należy połączyć niektóre wydziały, redukując liczbę dyrektorów i wicedyrektorów – np. Wydział Komunikacji Społecznej z Wydziałem Rozwoju Gospodarczego i Wydziałem Rozwoju Miasta, Wydział Mieszkalnictwa powinien ponownie wejść w skład Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej, Kancelarię Rady Miejskiej należy wcielić do Wydziału Organizacyjnego. Tego typu scalenia wygenerują oszczędności rzędu 1-2 milionów złotych rocznie.

4.       Stanowczo za dużo jest wiceprezydentów. Gdy aresztowano prezydenta Ścigałę, był tylko jeden i miasto funkcjonowało. Dlatego należy ograniczyć liczbę zastępców prezydenta do jednego. Wynikające stąd oszczędności to kolejne kilkaset tysięcy złotych rocznie (BWA czy Bibliotece Miejskiej brakuje teraz 100 tysięcy złotych rocznie).

5.       Spore zastrzeżenia może budzić „dorabianie” urzędników w radach nadzorczych spółek miejskich. Ustawodawca także krytycznie musiał to oceniać, gdyż od tego roku ani prezydent miasta, ani jego najbliżsi krewni nie mogą już zasiadać w tych radach.

6.       Niezrozumiałe są relatywnie wysokie wynagrodzenia tych urzędników, na których spoczywa mniejsza odpowiedzialność niż na tych, którzy zarabiają w Urzędzie Miasta mniej – np. Dyrektor Kancelarii Rady Miejskiej Małgorzata Słomka-Narożańska (żona b. wiceprezydenta miasta) ma roczny dochód prawie 100 tysięcy złotych, co oznacza, że zarabia więcej niż np. Dyrektor Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej, Dyrektor Planowania Przestrzennego, Dyrektor Wydziału Architektury i Budownictwa, Dyrektor Wydziału Komunikacji, a nawet (i to znacznie więcej!) niż zastępca Wydziału Podatków i Windykacji czy zastępca Głównego Księgowego Urzędu Miasta, nie mówiąc już o Dyrektorze Wydziału Spraw Obywatelskich!

7.       Zdumiewać może armia prezydenckich sekretarek.

8.       Nieodparcie nasuwa się wniosek, iż Urząd Miasta Tarnowa wymaga natychmiastowej, gruntownej reformy. Ostatnie lata pokazują, iż żaden z prezydentów nie był w stanie zapanować nad sytuacją, dlatego – zamiast Sekretarza Miasta o ograniczonych kompetencjach – należałoby powołać Dyrektora Generalnego Urzędu Miasta, który zrobiłby w nim w końcu konieczny i racjonalny porządek.   

Prosimy o Państwa uwagi: 

Opracowanie:

dr Ciesielczyk w TVTARpng

Dr Marek Ciesielczyk

Radny bezpartyjny

tel. 601 255 849, e-mail: dr.ciesielczyk@gmail.com

Tarnów, 8 listopada 2019

________________________________

Kakub Kwaśny i Tadeusz Żak - zapamiętaj te nazwiska !

Jakub Kwaśny przez długie lata działacz SLD, teraz w klubie Nasze Miasto Tarnów oraz Tadeusz Żak, który kandydował do Sejmu z listy PSL, teraz także w tym samym klubie - jako jedyni radni tarnowscy głosowali dzisiaj na sesji Rady Miejskiej za podwyżką lokalnych podatków - zapamiętaj ich nazwiska i twarze!



zapamitaj te nazwiska i twarzejpg
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Kukiz uratował i PSL,  i Konfederację 

Jak pokazywały sondaże w ostatnich miesiącach i PSL, i Konfederacja często lądowały pod 5-procentowym progiem. W wyborach zaś PSL przekroczył granicę 8 procent, zaś Konfederacja otrzymała ponad 6 procent głosów. Jak się to stało? 

kosiniak kukiz korwinjpg

Kukiz zanim się złapał PSL-owskiej brzytwy, uzyskiwał w sondażach między 5 i 7 procent. Gdy zapomniał, co wcześniej mówił o PSL i zbratał się z tą partią w iście ludowym stylu, osierocił tysiące swych dotychczasowych zwolenników, którym – jako antysystemowcom – nie pozostało nic innego jak zagłosować na również antysystemową Konfederację.  

Przypomnijmy, iż ugrupowanie Korwina-Mikke kilka miesięcy wcześniej przy znacznie niższej (korzystniejszej dla niej) frekwencji uzyskało wynik poniżej 5 procent. Czemu więc zawdzięczało 2-procentowy przyrost głosów i to przy znacznie wyższej, niekorzystnej dla siebie, frekwencji? Wytłumaczenie jest dość proste. Kilkaset tysięcy sfrustrowanych zwolenników Kukiza, którzy poczuli się przez niego zdradzeni wejściem w układ z PSL, zagłosowało na Konfederację. 

Jak to się stało, że balansujące wcześniej na granicy 5 procent PSL nagle uzyskało ponad 8  procent głosów? Część wiernych Kukizowi wyborców zachowało się wobec niego lojalnie i z zaciśniętymi zębami zagłosowało na przygarniętych na listy PSL pretorian Kukiza. 

W ten to sposób 6-procentowy elektorat politycznego muzyka został zagospodarowany przez dwie partie – 2-3 procent kukizowców zagłosowało na Konfederację, 3-4 procent zaś zagłosowało na PSL. 

W ten to sposób Paweł Kukiz uratował dwie partie przed niebytem politycznym – paradoksalnie dwie zupełnie różne formacje – antysystemową Konfederację i umoczone po uszy w nieakceptowalnym przez każdego rozsądnego i uczciwego człowieka systemie PSL.  

Dlatego i PSL, i Konfederacja powinny przyznać honorowe członkostwo Pawłowi Kukizowi za zasługi dla tych partii.

 

Patrz także: 

- „Dlaczego Konfederacja ma tylko 11 posłów?  w:

https://www.salon24.pl/u/m-ciesielczyk/994032,dlaczego-konfederacja-ma-tylko-11-poslow

- Czesław Kwaśniak – „chrześcijańska” (sic!)  twarz Konfederacji, w: 

https://wolna-polska.pl/wiadomosci/czeslaw-kwasniak-chrzescijanska-twarz-konfederacji-2019-08

Kula u nogi Konfederacji, w:

https://www.salon24.pl/u/kwasniak/994370,czeslaw-kwasniak-kula-u-nogi-konfederacji

____________________________________

 

To jest agonia tej partii - wywiad telewizyjny z dr. Markiem Ciesielczykiem 16 października 2019 - kliknij tutaj:

http://www.tarnowska.tv/wiadomosci/4375,to-jest-agonia-tej-partii-stwierdzil-radny-ciesielczyk-na-pytanie-o-zawieszeniu-dzialalnosci-politycznej-przez-prezydenta-tarnowa

Czy wybory parlamentarne zostaną unieważnione?

21 września 2019, w Czosnowie k. Warszawy zebrani przedstawiciele pozaparlamentarnych komitetów wyborczych, zarejestrowanych przez PKW i zgłoszeni przez nie kandydaci do Sejmu i Senatu oraz reprezentanci różnych organizacji społecznych podpisali się pod wnioskiem o unieważnienie październikowych wyborów parlamentarnych (tekst protestu niżej). Jeśli uważasz ten wniosek za słuszny, wydrukuj go, podpisz i wyślij na niżej podany adres Sądu Najwyższego lub zadzwoń pod numer: 601 255 849.


Sąd Najwyższy

Plac Krasińskich 2/4/6  ,   00-951 Warszawa

 

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej - Court of Justice of the European Union

Rue du Fort Niedergrunewald ,   L - 2925 Luxembourg

 

Sz. P. Thomas Greminger

Sekretarz Generalny - Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie

Organization for Security and Co-operation in Europe

Wallnerstrasse 6 ,   1010 Wien , Osterreich

 

Sz. P. Ingibjörg Sólrún Gísladóttir

Dyrektor Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE

ul. Miodowa 10 ,   00-251 Warszawa

 

Parlament Europejski

60 rue Wiertz / Wiertzstraat 60  ,   B-1047 - Bruxelles/Brussels  


Sz. P. dr Adam Bodnar - Rzecznik Praw Obywatelskich

al. Solidarności 77,   00-090 Warszawa

 

Szanowni Państwo, 

Działając w interesie publicznym, w trosce o dobro demokracji w Polsce i Europie, jako przedstawiciele krajowi lub koordynatorzy okręgowi zarejestrowanych przez Państwową Komisję Wyborczą komitetów wyborczych albo zgłoszeni przez nie kandydaci do Sejmu lub Senatu lub przedstawiciele organizacji społecznych, na podstawie artykułu 101 Konstytucji RP, artykułu 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności i artykułu 3 Protokołu nr 1 do w/w Konwencji składamy protest przeciw ważności wyborów do Sejmu i Senatu RP w dniu 13 października 2019 i jednocześnie zwracamy się o zajęcie stanowiska w tej sprawie przez Trybunał  Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz o pilną interwencję Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie oraz Parlamentu Europejskiego i Rzecznika Praw Obywatelskich. 

Na podstawie art. 63 Konstytucji RP (Dz.U.1997 nr 78 poz.483 ze zm.) oraz odpowiednich przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego (Dz.U.1960 nr 30 poz.168 ze zm.) wnosimy o stwierdzenie nieważności wyborów do Sejmu i Senatu zarządzonych na dzień 13 października 2019 r. postanowieniem Prezydenta RP z dnia 6 sierpnia 2019 r. w sprawie zarządzenia wyborów do Sejmu i Senatu RP (Dz.U. 2019 poz.1506). 

Uzasadnienie: 

1.       Przyjęcie ustawy 31 lipca 2019 roku przez Sejm RP o zmianie Ustawy – Kodeks wyborczy oraz ustawy o referendum ogólnokrajowym (Dz.U. 2019 poz. 1504), która wprowadziła istotne zmiany do Kodeksu wyborczego w terminie krótszym niż 6 miesięcy przed wyborami parlamentarnymi, jest sprzeczne z dwoma wcześniejszymi wyrokami Trybunału Konstytucyjnego, które wskazują, że istotne zmiany w Kodeksie wyborczym mogą być dokonywane najpóźniej pół roku przed pierwszą czynnością wyborczą. Ponieważ zmiany w Kodeksie wyborczym z 31 lipca 2019 są istotne (dotyczą one między innymi sposobu rozstrzygania protestów wyborczych przez Sąd Najwyższy, który orzeka w składzie całej właściwej izby), nie mogły być wówczas dokonane w świetle standardów Trybunału Konstytucyjnego (patrz np. opinie konstytucjonalistów - dr Ryszarda Piotrowskiego czy prof. Marka Chmaja).

2.       Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, która stwierdza ważność wyborów i rozpatruje skargi i protesty wyborcze, została powołana w sposób wadliwy i nie jest sądem europejskim. W związku z brakiem legalności tej izby, w maju 2019 siedmiu sędziów Sądu Najwyższego skierowało  do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zapytanie, czy ta izba jest elementem składowym europejskiego sądownictwa, patrz: 

http://www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/komunikaty_o_sprawach.aspx?ItemSID=278-b6b3e804-2752-4c7d-bcb4-7586782a1315&ListName=Komunikaty_o_sprawach

Jeśli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdzi brak  legalności  działania Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, jej decyzje będą tym bardziej nielegalne, w tym także i te o ważności wyborów oraz w sprawie protestów wyborczych. Patrz postanowienie Sądu Najwyższego, sygnatura akt III CZP 25/19 z dnia 21 maja 2019 r.

3.       W związku z punktem 2, czyli brakiem legalności Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, uzasadnionym w w/w postanowieniu Sądu Najwyższego z 21 maja 2019, naruszony został artykuł 13 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, czyli prawo do skutecznego środka odwoławczego.

4.       Przyjęty kalendarz wyborczy, a przede wszystkim wyjątkowo krótki, 2-tygodniowy czas (wakacyjny) – wynikający z decyzji Prezydenta RP i Kodeksu wyborczego - na zebranie ponad 5 tysięcy podpisów poparcia w okręgu, koniecznych do rejestracji listy wyborczej oraz na skonstruowanie list wyborczych, dyskryminował mniejsze komitety obywatelskie, które nie otrzymują wielomilionowych subwencji – jak duże partie polityczne i tym samym komitety te w praktyce nie były fizycznie w stanie zebrać tak dużej ilości podpisów w tak krótkim czasie. Narusza to m.in. artykuł 3 protokołu nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, a więc tym samym narusza art. 9 i 32 Konstytucji RP.

5.       Zdarzało się, iż 30-50 procent (!) podpisów poparcia było zakwestionowanych przez komisje wyborcze m.in. wskutek przyjęcia przez PKW błędnej definicji adresu zamieszkania, który podawał wyborca podpisujący się na liście poparcia komitetu, niezgodnej z definicją, zapisaną w art. 25 Kodeksu cywilnego (Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93 ze zmianami). W Kodeksie wyborczym jest mowa o miejscu zamieszkania, które ma podać osoba składająca swój podpis na liście poparcia, zaś komisje wyborcze uznawały jedynie adresy zgodne z wpisem do rejestru wyborców. Spośród prawie 7 tysięcy podpisów poparcia, złożonych pod listą KWW Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy w Warszawie, komisja wyborcza unieważniła ponad 2 tysiące i lista nie została zarejestrowana! Jednemu z niezależnych kandydatów do Senatu na Śląsku unieważniono połowę (!) podpisów. Patrz skarga KWW Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy do Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2019.

6.       Naruszeniem Konstytucji RP (np. jej art. 32), Kodeksu wyborczego oraz w/w Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (np. jej art. 14) było nierówne traktowanie komitetów wyborczych (dyskryminacja obywatelskich), nieuznawanie podpisów z nieistotnych powodów (część z nich z powodu niewyraźnie wpisanych danych, mimo, że PESEL był prawidłowy i można było sprawdzić dane człowieka, który się podpisał). Patrz skargi w/w KWW KBiS do Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2019.

7.      Mimo że Kodeks wyborczy gwarantuje obecność przedstawiciela komitetu wyborczego przy sprawdzaniu podpisów (także w przypadku skargi do PKW czy Sądu Najwyższego), pełnomocnikowi KWW KBiS z Inowrocławia, w okręgu nr 4, Bydgoszcz, Sąd Najwyższy zakomunikował, iż podpisy będą sprawdzane za 10 minut (Inowrocław jest oddalony od siedziby SN w Warszawie ponad 268 km!). Narusza to w oczywisty sposób zapisy Kodeksu wyborczego, o których mowa wyżej, patrz: pełnomocnik okręgowy komitetu Łukasz Pająk, e-mail: lukaszpajak01@gmail.com, nr tel.: 786 863 178.

8.       Kodeks wyborczy oraz instrukcje Państwowej Komisji Wyborczej dotyczące sposobu sporządzania list poparcia komitetów wyborczych łamią zasady sformułowane w RODO tj. rozporządzeniu Unii Europejskiej z dnia 27.04. 2016 (zaakceptowanym przecież przez Polskę),  zawierającym przepisy o ochronie osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych, zwłaszcza naruszają ochronę danych osobowych, zdefiniowaną w art. 4, pkt 12), art. 5, pkt 1. f), pkt. 2, art. 7 pkt 1. i 2. i art. 13 pkt 1. 2. w/w rozporządzenia poprzez narzucenie obowiązku zbierania wszystkich podstawowych danych obywateli, tj. obok imienia i nazwiska, adresu zamieszkania, PESEL i podpisu, na listach poparcia komitetu bez stosownej uwagi na tych listach, dotyczącej gromadzenia i przetwarzania tych informacji oraz braku ustawowego obowiązku informowania osób przekazujących swe dane oraz podpisujących listę poparcia o trybie gromadzenia i przechowywania tych danych, określonym w art. 13 w/w rozporządzenia. Narusza to także art. 91 Konstytucji RP.    

9.       Ani Kodeks wyborczy, ani wytyczne PKW nie dają komitetom wyborczym możliwości weryfikacji danych zebranych na listach poparcia, co umożliwia w praktyce „podrzucanie” komitetowi nieprawidłowych podpisów, a co za tym idzie naraża go na zarzuty łamania prawa. Narusza to artykuł 3 w/w protokołu nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. 

Niżej podpisani przedstawiciele zarejestrowanych przez PKW komitetów wyborczych, kandydaci i b. kandydaci w wyborach parlamentarnych w Polsce 13 października 2019 oraz przedstawiciele stowarzyszeń obywatelskich upoważniają pana Wojciecha Papisa do skierowania niniejszego protestu oraz wniosku  do Sądu Najwyższego, Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz innych instytucji i osób, prowadzenia korespondencji w tej sprawie etc. 

Adres kontaktowy: 

Wojciech Papis - Stowarzyszenie Oburzeni

ul. Środkowa 8 lok. 24 , 03-430 Warszawa

tel.: + 48 514 268 064 , e-mail: w.papis@wp.pl


Czosnów, 21 września 2019


P.S.

To że protest wyborczy może być skuteczny, pokazuje przypadek jednego z sygnatariuszy w/w wniosku, który 5 lat temu doprowadził do unieważnienia lokalnych wyborów samorządowych w 100-tysięcznym mieście - patrz relacja filmowa z postępowania sądowego w tej sprawie:  

___________________________
Jeśli chciałbyś podpisać i wysłać ten protest wyborczy w języku angielskim do Trybunału Sprawiedliwości, OBWE lub Parlamentu Europejskiego, znajdziesz go tutaj:   http://www.zjednoczenidlatarnowa.pl/angielski-tekst-protestu-wyborczego
__________________________


Najnowszy numer naszego pisma -  wrzesień - październik 2019


- kliknij niżej POBIERZ, a przeczytasz m. in:
- Polska nie jest państwem demokratycznym - dlaczego wybory parlamentarne powinny zostać unieważnione, a ordynacja wyborcza natychmiast zmieniona
- "Dyzma z Borzęcina" - Czesław Kwaśniak podobno "chrześcijańska" twarz KONFEDERACJI
- Czym zasłynął poseł Kaczmarczyk - wczoraj w KUKIZ'15 , dziś w PiS
- Smrodu mamy dość! Protest mieszkańców Krzyża na sesji Rady Miejskiej - a co z Klikową?
- Nazwiska radnych, którzy zagłosowali przeciw uchwale zwiększającej prawa mieszkańców miasta
- Od Hallstatt do Volterry - poradnik turystyczny - Urlop za granicą nie musi być droższy od krajowego

pismo wrzesień 2019 pdf zdt_16(1).pdf

_________________________



baner 2019 jajajpg

_________________________



Czesław Kwaśniak – podobno „chrześcijańska” (sic!) twarz KONFEDERACJI

– dwukrotnie skazany z kodeksu karnego. Teraz dzięki zatarciu skazania wskutek upływu określonego prawem czasu może kandydować do Sejmu....


Patrz:

https://www.salon24.pl/u/kwasniak/981807,czeslaw-kwasniak-chrzescijanska-sic-twarz-konfederacj

http://oburzeni.pl/czeslaw-kwasniak-podobno-chrzescijanska-sic-twarz-konfederacji-korwina/

https://niepoprawni.pl/blog/marek-ciesielczyk/nowa-chrzescijanska-sic-twarz-konfederacji-czeslaw-kwasniak

https://3obieg.pl/czeslaw-kwasniak-nowa-chrzescijanska-sic-twarz-konfederacji/

https://marekciesielczyk.neon24.pl/post/150267,czeslaw-kwasniak-chrzescijanska-twarz-konfederacji

http://www.eioba.pl/a/5ulg/nowa-chrzescijanska-sic-twarz-konfederacji-skazana-z-kodeksu-karnego

kwasniak-0jpg  Małopolski Dyzma - Czesław Kwaśniak z Borzęcina


Spryt polityczny Czesława Kwaśniaka - toromistrza i spedytora kolejowego z podtarnowskiej wsi Borzęcin, określanego czasem mianem „małopolskiego Dyzmy”, sprawił, iż już w 1998 roku został radnym Sejmiku Małopolskiego. Był działaczem AWS, LPR, partii Marka Jurka, partii Kornela Morawieckiego - Wolni i Solidarni. Próbował także przykleić się do ruchu Kukiza. Niektórzy żartują, iż gdyby na Ziemi wylądowali Marsjanie, Kwaśniak pomalowałby twarz na zielono i przypiął do głowy antenki, by startować z ich listy do Sejmu. Dzisiaj jako reprezentant enigmatycznego Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin jest jedynką na liście wyborczej KONFEDERACJI w tarnowskim okręgu. Jego brat zaś jest działaczem PSL-u.


Wydawało się, iż kariera polityczna Kwaśniaka zakończy się w maju 2003 roku, gdy został w Tarnowie zatrzymany przez policję za prowadzenie samochodu po pijanemu. Potem – jak donosiły media – „namawiał m.in. burmistrza Brzeska do ukręcenia sprawie łba, a dziennikarzowi lokalnego tygodnika obiecywał pomoc w zamian za odstąpienie od publikacji dotyczącej zdarzenia”. Przez 20 miesięcy – dzięki zwolnieniom lekarskim - unikał odpowiedzialności za jazdę po pijanemu, nie stawiając się na kolejne wezwania sądu.


W 2005 roku tarnowski sąd okręgowy skazał w końcu prawomocnie radnego Kwaśniaka za jazdę pod wpływem alkoholu na pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Dodatkowo orzekł wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na dwa lata. Jako osoba skazana Kwaśniak stracił wówczas mandat radnego.
Minęło zaledwie kilka lat i Czesław Kwaśniak znowu stanął przed sądem i ponownie został skazany. W 2013 roku decyzją Sądu Okręgowego w Tarnowie, „małopolski Dyzma” – jako prezes klubu sportowego Okocimski KS Brzesko za naruszenie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych został skazany na miesiąc ograniczenia wolności i 20 godzin prac społecznych. Wykonanie kary sąd zawiesił na okres próby wynoszący 2 lata.


Po opuszczeniu szeregów KONFEDERACJI przez Kaję Godek rodziny chrześcijańskie reprezentował będzie w tym ugrupowaniu w/w Czesław Kwaśniak, który ma „walczyć o całkowitą ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci”. Zapewne wszystkie rodziny chrześcijańskie z radością przyjęły tę informację (sic!), zwłaszcza w tarnowskim okręgu wyborczym (Małopolska), gdzie Kwaśniak ma być "JEDYNKĄ" Konfederacji.


Warto dodać, iż z tej samej miejscowości Borzęcin pochodzi Sławomir Mrożek, który – mając na uwadze absurd opisanej tu sytuacji - zapewne miałby dzisiaj świetny materiał do swej kolejnej sztuki teatralnej….
Patrz:
https://www.tygodnikprzeglad.pl/nie-ma-mocnych-na-radnego/
https://www.tygodnikprzeglad.pl/radny-wreszcie-skazany/
https://wiadomosci.wp.pl/radny-z-lpr-skazany-za-jazde-po-pijanemu-6036728257164417a
https://gazetakrakowska.pl/prezes-okocimskiego-skazany-za-nadmierna-liczbe-kibicow-na-meczu/ar/762667

P.S.

Kwaśniak mimo skazania może teraz kandydować do Sejmu, gdyż ze względu na określony prawem upływ czasu skazanie uległo już zatarciu. Zatarcie skazania polega na tym, że po upływie określonego czasu osoba pomimo wcześniejszego skazania uznawana jest za niekaraną. Z chwilą zatarcia skazania uważa się je za niebyłe; wpis o skazaniu usuwa się z rejestru skazanych.

-----------------------------------------------------

Poznaj nazwiska i twarze radnych,

którzy głosowali przeciwko bezpłatnym biletom autobusowym dla tarnowskich uczniów szkół średnich

 Poznaj ich nazwiska i twarzejpg


11 lipca na sesji Rady Miejskiej część radnych przyjęła uchwałę o kolejnych podwyżkach, uderzających w mieszkańców Tarnowa. Droższe będą bilety autobusowe. By stworzyć swego rodzaju „zasłonę dymną” dla tej podwyżki, jej zwolennicy ogłosili, że formą rekompensaty będą bezpłatne bilety autobusowe dla uczniów szkół podstawowych. 

Jest jednak rzeczą oczywistą, że ci uczniowie zazwyczaj chodzą na piechotę do szkół podstawowych, które przeważnie są położone blisko miejsca ich zamieszkania lub są podwożeni samochodami przez rodziców. Tak naprawdę więc te bezpłatne bilety autobusowe nie są żadną rekompensatą dla tarnowskich rodzin. 

Inaczej przedstawia się sytuacja starszych uczniów szkół ponadpodstawowych. Znaczna ich część musi dojeżdżać do swych szkół średnich autobusami. Dlatego radny bezpartyjny Marek Ciesielczyk zgłosił poprawkę do uchwały, która wprowadzać miała bezpłatne bilety autobusowe dla tarnowskich uczniów szkół ponadpodstawowych. To faktycznie mogłoby stanowić rzeczywistą rekompensatę dla tarnowskich rodzin, które już niedługo będą musiały płacić znacznie więcej za normalne bilety autobusowe. 

Jednak wniosek radnego Ciesielczyka został odrzucony. Warto poznać nazwiska i twarze tych radnych, którzy głosowali przeciwko bezpłatnym biletom dla uczniów szkół średnich. Przeciwko wnioskowi radnego Ciesielczyka zagłosowało 12 radnych (na 25) – tj. wszyscy radni klubu (rzekomo pro-obywatelskiego /sic!/, który często gardłował za bezpłatnymi biletami!) „Nasze Miasto Tarnów:

Grażyna Barwacz, Piotr Górnikiewicz, Jakub Kwaśny, Tomasz Olszówka i Tadeusz Żak, 

radni klubu Koalicja Obywatelska:

Agnieszka Danielewicz, Zbigniew Kajpus, Kinga Klepacka, Krystyna Mierzejewska, Sebastian Stepek, Grzegorz Światłowski i Marian Wardzała. 

Za bezpłatnymi biletami dla uczniów szkół średnich nie zagłosowało także, wstrzymując się od głosu  – co wprawiać może w zdumienie – dwóch radnych z (podobno pro-socjalnego PiS-u) – Ryszard Pagacz i Piotr Wójcik

Za wnioskiem radnego Ciesielczyka głosowało natomiast  7 radnych – i te nazwiska też warto zapamiętać – oprócz oczywiście samego wnioskodawcy Ciesielczyka – Mirosław Biedroń, Józef Gancarz, Stanisław Klimek, Roman Korczak, Anna Krakowska i Angelika Świtalska

Szokiem był wniosek radnego z klubu „Nasze Miasto Tarnów” – Tadeusza Żaka, który zażądał, by tarnowscy bezrobotni stracili bezpłatne bilety autobusowe. Wniosek poparli radni jego klubu „Nasze Miasto Tarnów” oraz KO z wyjątkiem bezpartyjnego Marka Ciesielczyka oraz radni PiS, którzy byli za utrzymaniem bezpłatnych biletów dla ludzi szukających pracy w Tarnowie. 

_____________________________________

Tarnowskie Dialogi – 2

Debata – plusy i minusy polskiego samorządu

 

28 marca w Tarnowskim Centrum Kultury odbyło się - z inicjatywy Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miejskiej w Tarnowie – drugie z cyklu spotkań „Tarnowskie Dialogi”. Tym razem była to debata „Plusy i minusy polskiego samorządu, w której udział wzięli Sekretarz  Miasta Rzeszowa Marcin Stopa oraz Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela. Debatę prowadził radny tarnowski Marek Ciesielczyk.

 0ejpg

Od lewej: Sekretarz Miasta Rzeszowa Marcin Stopa, Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela, Przewodniczący Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miejskiej w Tarnowie - dr Marek Ciesielczyk


Oprawę muzyczną zapewnił Bartek Szułakiewicz – znakomity kompozytor i aranżer oraz Stanisław Migała – nestor tarnowskich gitarzystów. Po debacie miało miejsce spotkanie integracyjne przy lampce wina i oryginalnych przekąskach z tarnowskiej restauracji „Stara Łaźnia” w otoczeniu obrazów uczniów Zespołu Szkół Plastycznych w Tarnowie. 

Najbliższy współpracownik (od 17 lat)  Prezydenta Rzeszowa Tadeusza Ferenca, Marcin Stopa – Sekretarz Miasta podkreślił znaczenie odpolitycznienia samorządu. Mówił o sukcesach Rzeszowa, którego powierzchnia wzrosła w ciągu ostatnich 12 lat z 54 km 2 do 126 km 2, zaś budżet z 350 mln zł w roku 2003 do 1,65 mld zł w roku 2019. Ponad dwukrotne zwiększenie powierzchni miasta – dzięki przyłączeniu do niego sąsiednich gmin mimo protestów tracących pracę wójtów – zaowocowało nowymi terenami inwestycyjnymi. Powstały na nich zarówno nowe przedsiębiorstwa jak i osiedla mieszkaniowe. To z kolei przyciągnęło ludzi do Rzeszowa, dzięki czemu wzrosły dochody miasta (jako że ok. 50% wpływów z PIT-u trafia do budżetu miasta).

1 zespoljpg

Zespół muzyczny Stanisław Migała i Bartek Szułakiewicz

Prezydent Ferenc znany jest z tego, iż osobiście prawie codziennie rzuca okiem na wszystko, co dzieje się w mieście, gdyż – jak mówił jego najbliższy współpracownik – uważa, iż zza biurka nie można dostrzec tego, co ważne dla Rzeszowa.  Sekretarz Miasta Rzeszowa zwracał uwagę na konieczność budowy nowych osiedli, nawet jeśli spotyka się to z protestami mieszkańców sąsiednich terenów, gdyż nie można kierować się partykularyzmem. Władze miasta muszą myśleć perspektywicznie, przede wszystkim mieć na uwadze dobro całego miasta, a nie wyłącznie jego niewielkiej części.

Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela zauważył, iż rośnie także błyskawicznie budżet naszego miasta, który pod koniec lat 90-tych wynosił ok. 250 mln zł, a teraz jest to prawie 900 mln zł. Podkreślał, iż zbyt często mamy do czynienia z państwowymi tendencjami centralistycznymi. Samorządy nie mają swego silnego lobby, które walczyłoby skutecznie o ich interesy. Na przykład subwencja oświatowa jest znacznie mniejsza niż faktyczne wydatki samorządów na oświatę. Prezydent Tarnowa postulował, by polskie gminy miały swój udział we wpływach z VAT-u, a nie tylko PiT-u. Niedawne zwolnienie młodych ludzi (do 26 roku życia) z PiT-u zaowocuje stratami dla budżetu Krakowa w wysokości ok. 150 mln zł. W przypadku Tarnowa będzie to pomniejszenie budżetu miasta o ok. 20 mln zł. Jak załatać tę dziurę – pytał prezydent.

Radny Marek Ciesielczyk z kolei postulował odpartyjnienie samorządów na poziomie najniższym. W  wyborach do rad gmin i powiatów powinny brać udział tylko komitety obywatelskie, a partie polityczne powinny startować wyłącznie w wyborach do sejmików wojewódzkich. Jako że w Polsce referendum gminne jest fikcją ze względu na zbyt wysoki próg frekwencyjny, powinien on zostać obniżony, by mieszkańcy polskich wsi i miast mogli czasem podejmować decyzje w drodze takiego referendum samorządowego. Na przykład powinni wypowiedzieć się, czy są za rozbudową galerii handlowej czy też nie, jako że radni nie zawsze potrafią reprezentować skutecznie interesy mieszkańców. Zdaniem Ciesielczyka obecny kodeks wyborczy jest niezgodny z Konstytucją RP, gdyż nierówno traktuje wyborców.

W mniejszych gminach wybory do rad gmin odbywają się według ordynacji większościowej, zaś w większych – według ordynacji „proporcjonalnej”, która wcale nie jest proporcjonalna. Wystarczy zdobyć ok. 38-40% głosów, by mieć większość w radzie gminy. Gdyby wprowadzić JOW-y w większych miastach, to np. Tarnów byłby podzielony na 25 okręgów wyborczych (a nie jak teraz na cztery) i z każdego z tych okręgów do rady miasta wchodziłby jeden kandydat – ten, który uzyska największą liczbę głosów. Mieszkańcy takiego okręgu mogliby przez pięć lat „trzymać za gardło” takiego radnego.

W drugiej części spotkania to jego uczestnicy mogli zadawać pytania. Jeden z dyskutantów stwierdził, iż obecna ordynacja wyborcza jest fatalna, bo do rady miasta wchodzą przede wszystkim kandydaci partyjni, umieszczeni na pierwszym lub drugim miejscu, a bezpartyjni, niezależni, na dalszych miejscach na liście wyborczej, mają o wiele mniejsze szanse. W ten sposób często sprawami miast polskich kierują „barany”, by zacytować uczestnika spotkania.

Druga debata podobnie jak pierwsza – transmitowana była na żywo przez Internet dzięki telewizji ZVAMI. Relację z pierwszego spotkania z Jerzym Karwelisem („Jak zakończyć wojnę polsko-polską?”) obejrzało dotychczas ok. tysiąc osób. Obydwie relacje filmowe znaleźć można w Internecie, wpisując w wyszukiwarce „Tarnowskie Dialogi”.

10 ja i ciepjpg

W ramach „Tarnowskich Dialogów” planowane są w przyszłości spotkania z profesorem Kazimierzem Braunem z Buffalo University, Krzysztofem Zanussim i księdzem Andrzejem Augustyńskim oraz Robertem Makłowiczem.

Ostatnią debatę samorządową można obejrzeć, klikając tutaj:

 https://www.youtube.com/watch?v=eorGATvCzfY


------------------------------------------------------------------

Kolejne fanaberie Kwaśnego

Czy za pieniądze podatników powstanie „studio telewizyjne” Przewodniczącego Rady Miejskiej? 

Mimo jednoznacznej opinii Rzecznika Praw Obywatelskich z dnia 2.01.2019 (sygn.. III.7040.107.2018.JP) oraz Koordynatora Biura Radców Prawnych UMT, iż na podstawie art. 21 a Ustawy o samorządzie, Przewodniczący Rady Miejskiej nie może wydawać poleceń pracownikom Urzędu Gminy spoza Kancelarii Rady, Jakub Kwaśny po raz kolejny skierował do urzędnika (Dyrektora Wydziału Informatyzacji UMT) pismo, (kopię załączamy), w którym oczekuje, iż powstanie rodzaj studia telewizyjnego (finansowanego przez podatników tarnowskich), gdzie będą nagrywane komentarze klubów radnych.

Wcześniej zwrócił się do z-cy Dyrektora Wydziału Komunikacji, by ten usunął ze strony miejskiej informacje na temat prac jednej z komisji Rady, a urzędnik wykonał to polecenie!  

Kwany narcyzjpg

Jak wygląda równowaga i obiektywizm tego typu zestawu komentarzy pokazuje wykorzystanie stron radnych w miesięczniku miejskim Tarnów.pl, w którym zaledwie 5-osobowy klub Kwaśnego zajmuje aż połowę miejsca, przeznaczonego dla wypowiedzi wszystkich 25 radnych (załączamy kopię stron radnych). 

Prezentujemy także kopię delegacji Kwaśnego, który wziął z kasy miejskiej na podróż prywatnym samochodem na zebranie Związku Miast Polskich w Poznaniu 6 razy wyższą sumę, niż gdyby jechał Intercity oraz dwa razy więcej za hotel niż gdyby nocował w innym, tej samej klasy, lecz tańszym obiekcie. Z delegacji wynika, iż miasto nie zaakceptowało żądania zwrotu opłat za autostrady i parking przy hotelu,  w którym nocował Kwaśny – ponad 200 zł  (pozycja wskazana czerwoną strzałką) .  

Z informacji docierających do samorządu wynika, iż Kwaśny chciałby przenieść siedzibę Kancelarii Rady do zabytkowego, reprezentacyjnego budynku przy ulicy Wałowej, a swój gabinet – prawdopodobnie - do byłego (obszernego)  gabinetu prezesa banku, który zajmował dotychczas te pomieszczenia.  

Powstaje więc rodzaj „bizacjum”  w tarnowskim samorządzie. Nasza niedawna  propozycja, by kupić Kwaśnemu lektykę, jest teraz jeszcze bardzie aktualna.


Marek Ciesielczyk – radny bezpartyjny

Stowarzyszeni Oburzeni Tarnów



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

mail Kwaśnego do dyrektora Różyckiego

--------------------------------------------------------------------

telewizja Kwanegojpeg

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

delegacja Kwaśnego

delegacja Kwanego 2jpg

---------------------------------------------------------------------------------------------

miejsce dla radnych w miesięczniku Tarnów.pl

50 miejsca dla 5-osobowego klubujpg

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Czy Rada Miejska w Tarnowie kupi lektykę swemu przewodniczącemu ? Wywiad z tarnowskim bacą - kliknij tutaj:

___________________

Czy w Tarnowie powstanie przejście podziemne pod ulicą Żydowską?


Cztery lata temu, w ramach samorządowej kampanii wyborczej stowarzyszenie OBURZENI zorganizowało happening - uroczyste nadanie imienia radnego Jakuba Kwaśnego przejściu podziemnemu pod ulicą Mickiewicza (przy skrzyżowaniu z ulicą Goldhammera) – patrz relacja filmowa: https://www.youtube.com/watch?v=HDjRYe9XCcU

W czasie kadencji prezydenta Ryszarda Ścigały (obecny adres zamieszkania: zakład karny)  miasto, czyli my wszyscy podatnicy, wydało ok. 5 milionów złotych na absurdalną inwestycję - budowę przejścia podziemnego pod małą w sumie ulicą Mickiewicza. Początkowo budowa miała kosztować tylko nieco ponad 1 milion, później - ponad 3 miliony złotych, a skończyło się na ponad 5 milionach! Termin zakończenia prac był kilka razy przesuwany....

Relatywnie niedaleko, po jednej i drugiej stronie tego przejścia są zebry, a ludzie starsi domagali się nawet wymalowania pasów także przy samym przejściu podziemnym, gdyż często psuła się winda i trudno było  im pokonywać strome schody. W pewnym momencie faktycznie namalowana została taka zebra zaledwie kilkanaście metrów od nowego przejścia podziemnego, z czego na pewno ucieszyłby się Sławomir Mrożek!

Tak czy tak bardzo wiele osób przechodzi cały czas przez ulicę Mickiewicza, jak dawniej, łamiąc oczywiście przepisy, co pokazuje nasz film oraz zdjęcie. W czasie nagrywania filmu, w ciągu zaledwie kilku minut z przejścia podziemnego nie skorzystało kilkadziesiąt osób! Jak więc widać, władze miasta wyrzuciły w błoto kilka milionów złotych.

Jako że jednym z głównych promotorów budowy tego Mrożkowego przejścia podziemnego był radny Jakub Kwaśny (wówczas w SLD, teraz w ugrupowaniu „Nasze MiastoTarnów”), stowarzyszenie Oburzeni postanowiło nadać przejściu jego właśnie imię oraz prezydenta Ryszarda Ścigały, który "kupił" absurdalny pomysł budowy przejścia podziemnego, będącego teraz kulą u nogi mieszkańców i chyba także samych władz.

Przy tej okazji stowarzyszenie zaprotestowało wówczas przeciw włączeniu osoby Jana Hartmana w kampanię wyborczą. Po swych skandalicznych wypowiedziach na temat kazirodztwa Hartman został potępiony nawet przez swych towarzyszy z ruchu Palikota. Jednak radny Jakub Kwaśny w dalszym ciągu korzystał wówczas skwapliwie z poparcia wyborczego Hartmana, prezentując się z nim na wspólnym zdjęciu.

Teraz niektórzy żartują, iż Kwaśny będzie chciał wybudować za nasze pieniądze kolejne przejście podziemne, tym razem np. pod ulicą Żydowską (sic!)….

img61jpg

Happening – uroczyste nadanie imienia Kwaśnego – Ścigały przejściu podziemnemu.

img621jpg

Mnóstwo ludzi nie korzysta z przejścia podziemnego, przechodząc, jak dawniej, przez ulicę Mickiewicza.

____________________________

Uczeń III LO stypendystą prestiżowej high school w USA

Uczeń trzeciej klasy III Liceum Ogólnokształcącego w Tarnowie, Artur Ciesielczyk otrzymał stypendium jednej z najbardziej prestiżowych szkół średnich w USA – COMMONWEALTH SCHOOL w Bostonie.

Wysoko notowana w rankingach amerykańskich szkół średnich bostońska COMMONWEALTH SCHOOL przyznała miesięczne stypendium uczniowi trzeciej klasy III Liceum Ogólnokształcącego w Tarnowie, Arturowi Ciesielczykowi. By otrzymać to stypendium, na które składało się pokrycie kosztów nauczania (roczne opłaty to ponad 40 tysięcy dolarów), mieszkanie, wyżywienie oraz pokrycie kosztów lotu z Polski do USA i wycieczek na terenie Ameryki, Artur musiał najpierw napisać esej w języku angielskim na temat George Orwella, przejść test w postaci 1-godzinnej rozmowy w języku angielskim z właścicielką high school, a następnie musiał odbyć ponownie 1-godzinną rozmowę testową na Skype z dyrektorem szkoły.

Po pomyślnym zdaniu tych testów, dopasowany został program nauczania, zwłaszcza z matematyki. W COMMONWEALTH SCHOOL na jednego nauczyciela przypada zaledwie pięciu uczniów. Jest to wyjątkowo elitarna szkoła średnia. Większość nauczycieli posiada stopień naukowy doktora z najlepszych uczelni amerykańskich – przeważnie z Harvard University lub Massachusetts Institute of Technology. Jako że są one w pobliżu COMMONWEALTH SCHOOL, Artur mógł odwiedzić te najlepsze na świecie uczelnie wyższe, a nawet uczestniczyć w niektórych zajęciach.

Uczeń III LO miał okazję porównać amerykański i polski system nauczania w szkołach średnich. Oczywiście szkoła bostońska – należąc do najlepszych w USA – wyróżnia się, więc doświadczenia Artura dotyczą naprawdę bardzo wysokiego poziomu nauczania licealnego w Stanach Zjednoczonych.  Według opinii nauczycieli i uzyskanych w czasie nauki ocen Artur wypadł bardzo dobrze na tle uczniów amerykańskich.

Uczeń III LO miał okazję – poza Massachusetts – zwiedzić kilka innych stanów amerykańskich, w tym oczywiście Nowy Jork, który zrobił na nim chyba największe wrażenie. Dodać wypada, że prywatnie Artur jest synem naszego redaktora naczelnego. Miejmy nadzieję, że także inni tarnowscy uczniowie będą próbować starać się o podobne stypendia w najlepszych szkołach oraz uczelniach amerykańskich i europejskich.

img73jpg

Artur Ciesielczyk w czasie wizyty w Nowym Jorku.

__________________________________

 
Wydawca:   13 wkleic do impresumjpg
stowarzyszenie OBURZENI, ul. Środkowa 8 lok. 24, 03-430 Warszawa 
Redaktor naczelny: Marek Ciesielczyk, Skrytka pocztowa 40,  33-100 Tarnów, tel. + 48 601 255 849,  e-mail:  zjednoczenidla@gmail.com, 
pismo wpisane do rejestru dzienników i czasopism przez Sąd Okręgowy w Tarnowie pod numerem wpisu: Rej 286
ISSN 2544-8099
______________________________________________