Czy wybory parlamentarne zostaną unieważnione?



21 września 2019, w Czosnowie k. Warszawy zebrani przedstawiciele pozaparlamentarnych komitetów wyborczych, zarejestrowanych przez PKW i zgłoszeni przez nie kandydaci do Sejmu i Senatu oraz reprezentanci różnych organizacji społecznych podpisali się pod wnioskiem o unieważnienie październikowych wyborów parlamentarnych (tekst protestu niżej). Jeśli uważasz ten wniosek za słuszny, wydrukuj go, podpisz i wyślij na niżej podany adres Sądu Najwyższego lub zadzwoń pod numer: 601 255 849.


Sąd Najwyższy

Plac Krasińskich 2/4/6  ,   00-951 Warszawa

 

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej - Court of Justice of the European Union

Rue du Fort Niedergrunewald ,   L - 2925 Luxembourg

 

Sz. P. Thomas Greminger

Sekretarz Generalny - Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie

Organization for Security and Co-operation in Europe

Wallnerstrasse 6 ,   1010 Wien , Osterreich

 

Sz. P. Ingibjörg Sólrún Gísladóttir

Dyrektor Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE

ul. Miodowa 10 ,   00-251 Warszawa

 

Parlament Europejski

60 rue Wiertz / Wiertzstraat 60  ,   B-1047 - Bruxelles/Brussels  


Sz. P. dr Adam Bodnar - Rzecznik Praw Obywatelskich

al. Solidarności 77,   00-090 Warszawa

 

Szanowni Państwo, 

Działając w interesie publicznym, w trosce o dobro demokracji w Polsce i Europie, jako przedstawiciele krajowi lub koordynatorzy okręgowi zarejestrowanych przez Państwową Komisję Wyborczą komitetów wyborczych albo zgłoszeni przez nie kandydaci do Sejmu lub Senatu lub przedstawiciele organizacji społecznych, na podstawie artykułu 101 Konstytucji RP, artykułu 6 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności i artykułu 3 Protokołu nr 1 do w/w Konwencji składamy protest przeciw ważności wyborów do Sejmu i Senatu RP w dniu 13 października 2019 i jednocześnie zwracamy się o zajęcie stanowiska w tej sprawie przez Trybunał  Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz o pilną interwencję Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie oraz Parlamentu Europejskiego i Rzecznika Praw Obywatelskich. 

Na podstawie art. 63 Konstytucji RP (Dz.U.1997 nr 78 poz.483 ze zm.) oraz odpowiednich przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego (Dz.U.1960 nr 30 poz.168 ze zm.) wnosimy o stwierdzenie nieważności wyborów do Sejmu i Senatu zarządzonych na dzień 13 października 2019 r. postanowieniem Prezydenta RP z dnia 6 sierpnia 2019 r. w sprawie zarządzenia wyborów do Sejmu i Senatu RP (Dz.U. 2019 poz.1506). 

Uzasadnienie: 

1.       Przyjęcie ustawy 31 lipca 2019 roku przez Sejm RP o zmianie Ustawy – Kodeks wyborczy oraz ustawy o referendum ogólnokrajowym (Dz.U. 2019 poz. 1504), która wprowadziła istotne zmiany do Kodeksu wyborczego w terminie krótszym niż 6 miesięcy przed wyborami parlamentarnymi, jest sprzeczne z dwoma wcześniejszymi wyrokami Trybunału Konstytucyjnego, które wskazują, że istotne zmiany w Kodeksie wyborczym mogą być dokonywane najpóźniej pół roku przed pierwszą czynnością wyborczą. Ponieważ zmiany w Kodeksie wyborczym z 31 lipca 2019 są istotne (dotyczą one między innymi sposobu rozstrzygania protestów wyborczych przez Sąd Najwyższy, który orzeka w składzie całej właściwej izby), nie mogły być wówczas dokonane w świetle standardów Trybunału Konstytucyjnego (patrz np. opinie konstytucjonalistów - dr Ryszarda Piotrowskiego czy prof. Marka Chmaja).

2.       Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, która stwierdza ważność wyborów i rozpatruje skargi i protesty wyborcze, została powołana w sposób wadliwy i nie jest sądem europejskim. W związku z brakiem legalności tej izby, w maju 2019 siedmiu sędziów Sądu Najwyższego skierowało  do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zapytanie, czy ta izba jest elementem składowym europejskiego sądownictwa, patrz: 

http://www.sn.pl/aktualnosci/SitePages/komunikaty_o_sprawach.aspx?ItemSID=278-b6b3e804-2752-4c7d-bcb4-7586782a1315&ListName=Komunikaty_o_sprawach

Jeśli Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdzi brak  legalności  działania Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, jej decyzje będą tym bardziej nielegalne, w tym także i te o ważności wyborów oraz w sprawie protestów wyborczych. Patrz postanowienie Sądu Najwyższego, sygnatura akt III CZP 25/19 z dnia 21 maja 2019 r.

3.       W związku z punktem 2, czyli brakiem legalności Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN, uzasadnionym w w/w postanowieniu Sądu Najwyższego z 21 maja 2019, naruszony został artykuł 13 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, czyli prawo do skutecznego środka odwoławczego.

4.       Przyjęty kalendarz wyborczy, a przede wszystkim wyjątkowo krótki, 2-tygodniowy czas (wakacyjny) – wynikający z decyzji Prezydenta RP i Kodeksu wyborczego - na zebranie ponad 5 tysięcy podpisów poparcia w okręgu, koniecznych do rejestracji listy wyborczej oraz na skonstruowanie list wyborczych, dyskryminował mniejsze komitety obywatelskie, które nie otrzymują wielomilionowych subwencji – jak duże partie polityczne i tym samym komitety te w praktyce nie były fizycznie w stanie zebrać tak dużej ilości podpisów w tak krótkim czasie. Narusza to m.in. artykuł 3 protokołu nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, a więc tym samym narusza art. 9 i 32 Konstytucji RP.

5.       Zdarzało się, iż 30-50 procent (!) podpisów poparcia było zakwestionowanych przez komisje wyborcze m.in. wskutek przyjęcia przez PKW błędnej definicji adresu zamieszkania, który podawał wyborca podpisujący się na liście poparcia komitetu, niezgodnej z definicją, zapisaną w art. 25 Kodeksu cywilnego (Dz.U. 1964 nr 16 poz. 93 ze zmianami). W Kodeksie wyborczym jest mowa o miejscu zamieszkania, które ma podać osoba składająca swój podpis na liście poparcia, zaś komisje wyborcze uznawały jedynie adresy zgodne z wpisem do rejestru wyborców. Spośród prawie 7 tysięcy podpisów poparcia, złożonych pod listą KWW Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy w Warszawie, komisja wyborcza unieważniła ponad 2 tysiące i lista nie została zarejestrowana! Jednemu z niezależnych kandydatów do Senatu na Śląsku unieważniono połowę (!) podpisów. Patrz skarga KWW Koalicja Bezpartyjni i Samorządowcy do Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2019.

6.       Naruszeniem Konstytucji RP (np. jej art. 32), Kodeksu wyborczego oraz w/w Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (np. jej art. 14) było nierówne traktowanie komitetów wyborczych (dyskryminacja obywatelskich), nieuznawanie podpisów z nieistotnych powodów (część z nich z powodu niewyraźnie wpisanych danych, mimo, że PESEL był prawidłowy i można było sprawdzić dane człowieka, który się podpisał). Patrz skargi w/w KWW KBiS do Sądu Najwyższego z dnia 11 września 2019.

7.       Mimo że Kodeks wyborczy gwarantuje obecność przedstawiciela komitetu wyborczego przy sprawdzaniu podpisów (także w przypadku skargi do PKW czy Sądu Najwyższego), pełnomocnikowi KWW KBiS w Gdańsku Sąd Najwyższy zakomunikował, iż podpisy będą sprawdzane za 10 minut (Gdańsk jest oddalony od siedziby SN w Warszawie ponad 300 km!). Narusza to w oczywisty sposób zapisy Kodeksu wyborczego, o których mowa wyżej, patrz: pełnomocnik okręgowy komitetu Artur Szostak, e-mail: a.szostak@samorzadni.org , nr tel.: 609 712 508.

8.       Kodeks wyborczy oraz instrukcje Państwowej Komisji Wyborczej dotyczące sposobu sporządzania list poparcia komitetów wyborczych łamią zasady sformułowane w RODO tj. rozporządzeniu Unii Europejskiej z dnia 27.04. 2016 (zaakceptowanym przecież przez Polskę),  zawierającym przepisy o ochronie osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych, zwłaszcza naruszają ochronę danych osobowych, zdefiniowaną w art. 4, pkt 12), art. 5, pkt 1. f), pkt. 2, art. 7 pkt 1. i 2. i art. 13 pkt 1. 2. w/w rozporządzenia poprzez narzucenie obowiązku zbierania wszystkich podstawowych danych obywateli, tj. obok imienia i nazwiska, adresu zamieszkania, PESEL i podpisu, na listach poparcia komitetu bez stosownej uwagi na tych listach, dotyczącej gromadzenia i przetwarzania tych informacji oraz braku ustawowego obowiązku informowania osób przekazujących swe dane oraz podpisujących listę poparcia o trybie gromadzenia i przechowywania tych danych, określonym w art. 13 w/w rozporządzenia. Narusza to także art. 91 Konstytucji RP.    

9.       Ani Kodeks wyborczy, ani wytyczne PKW nie dają komitetom wyborczym możliwości weryfikacji danych zebranych na listach poparcia, co umożliwia w praktyce „podrzucanie” komitetowi nieprawidłowych podpisów, a co za tym idzie naraża go na zarzuty łamania prawa. Narusza to artykuł 3 w/w protokołu nr 1 do Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. 

Niżej podpisani przedstawiciele zarejestrowanych przez PKW komitetów wyborczych, kandydaci i b. kandydaci w wyborach parlamentarnych w Polsce 13 października 2019 oraz przedstawiciele stowarzyszeń obywatelskich upoważniają pana Wojciecha Papisa do skierowania niniejszego protestu oraz wniosku  do Sądu Najwyższego, Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz innych instytucji i osób, prowadzenia korespondencji w tej sprawie etc. 

Adres kontaktowy: 

Wojciech Papis - Stowarzyszenie Oburzeni

ul. Środkowa 8 lok. 24 , 03-430 Warszawa

tel.: + 48 514 268 064 , e-mail: w.papis@wp.pl


Czosnów, 21 września 2019


P.S.

To że protest wyborczy może być skuteczny, pokazuje przypadek jednego z sygnatariuszy w/w wniosku, który 5 lat temu doprowadził do unieważnienia lokalnych wyborów samorządowych w 100-tysięcznym mieście - patrz relacja filmowa z postępowania sądowego w tej sprawie:  

--------------------------------------------------

Czesław Kwaśniak – podobno „chrześcijańska” (sic!) twarz KONFEDERACJI

– dwukrotnie skazany z kodeksu karnego. Teraz dzięki zatarciu skazania wskutek upływu określonego prawem czasu może kandydować do Sejmu....


Patrz:

https://www.salon24.pl/u/kwasniak/981807,czeslaw-kwasniak-chrzescijanska-sic-twarz-konfederacj

http://oburzeni.pl/czeslaw-kwasniak-podobno-chrzescijanska-sic-twarz-konfederacji-korwina/

https://niepoprawni.pl/blog/marek-ciesielczyk/nowa-chrzescijanska-sic-twarz-konfederacji-czeslaw-kwasniak

https://3obieg.pl/czeslaw-kwasniak-nowa-chrzescijanska-sic-twarz-konfederacji/

https://marekciesielczyk.neon24.pl/post/150267,czeslaw-kwasniak-chrzescijanska-twarz-konfederacji

http://www.eioba.pl/a/5ulg/nowa-chrzescijanska-sic-twarz-konfederacji-skazana-z-kodeksu-karnego

kwasniak-0jpg  Małopolski Dyzma - Czesław Kwaśniak z Borzęcina


Spryt polityczny Czesława Kwaśniaka - toromistrza i spedytora kolejowego z podtarnowskiej wsi Borzęcin, określanego czasem mianem „małopolskiego Dyzmy”, sprawił, iż już w 1998 roku został radnym Sejmiku Małopolskiego. Był działaczem AWS, LPR, partii Marka Jurka, partii Kornela Morawieckiego - Wolni i Solidarni. Próbował także przykleić się do ruchu Kukiza. Niektórzy żartują, iż gdyby na Ziemi wylądowali Marsjanie, Kwaśniak pomalowałby twarz na zielono i przypiął do głowy antenki, by startować z ich listy do Sejmu. Dzisiaj jako reprezentant enigmatycznego Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin jest jedynką na liście wyborczej KONFEDERACJI w tarnowskim okręgu. Jego brat zaś jest działaczem PSL-u.


Wydawało się, iż kariera polityczna Kwaśniaka zakończy się w maju 2003 roku, gdy został w Tarnowie zatrzymany przez policję za prowadzenie samochodu po pijanemu. Potem – jak donosiły media – „namawiał m.in. burmistrza Brzeska do ukręcenia sprawie łba, a dziennikarzowi lokalnego tygodnika obiecywał pomoc w zamian za odstąpienie od publikacji dotyczącej zdarzenia”. Przez 20 miesięcy – dzięki zwolnieniom lekarskim - unikał odpowiedzialności za jazdę po pijanemu, nie stawiając się na kolejne wezwania sądu.


W 2005 roku tarnowski sąd okręgowy skazał w końcu prawomocnie radnego Kwaśniaka za jazdę pod wpływem alkoholu na pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata. Dodatkowo orzekł wobec niego zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na dwa lata. Jako osoba skazana Kwaśniak stracił wówczas mandat radnego.
Minęło zaledwie kilka lat i Czesław Kwaśniak znowu stanął przed sądem i ponownie został skazany. W 2013 roku decyzją Sądu Okręgowego w Tarnowie, „małopolski Dyzma” – jako prezes klubu sportowego Okocimski KS Brzesko za naruszenie ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych został skazany na miesiąc ograniczenia wolności i 20 godzin prac społecznych. Wykonanie kary sąd zawiesił na okres próby wynoszący 2 lata.


Po opuszczeniu szeregów KONFEDERACJI przez Kaję Godek rodziny chrześcijańskie reprezentował będzie w tym ugrupowaniu w/w Czesław Kwaśniak, który ma „walczyć o całkowitą ochronę życia od poczęcia do naturalnej śmierci”. Zapewne wszystkie rodziny chrześcijańskie z radością przyjęły tę informację (sic!), zwłaszcza w tarnowskim okręgu wyborczym (Małopolska), gdzie Kwaśniak ma być "JEDYNKĄ" Konfederacji.


Warto dodać, iż z tej samej miejscowości Borzęcin pochodzi Sławomir Mrożek, który – mając na uwadze absurd opisanej tu sytuacji - zapewne miałby dzisiaj świetny materiał do swej kolejnej sztuki teatralnej….
Patrz:
https://www.tygodnikprzeglad.pl/nie-ma-mocnych-na-radnego/
https://www.tygodnikprzeglad.pl/radny-wreszcie-skazany/
https://wiadomosci.wp.pl/radny-z-lpr-skazany-za-jazde-po-pijanemu-6036728257164417a
https://gazetakrakowska.pl/prezes-okocimskiego-skazany-za-nadmierna-liczbe-kibicow-na-meczu/ar/762667

P.S.

Kwaśniak mimo skazania może teraz kandydować do Sejmu, gdyż ze względu na określony prawem upływ czasu skazanie uległo już zatarciu. Zatarcie skazania polega na tym, że po upływie określonego czasu osoba pomimo wcześniejszego skazania uznawana jest za niekaraną. Z chwilą zatarcia skazania uważa się je za niebyłe; wpis o skazaniu usuwa się z rejestru skazanych.

-----------------------------------------------------

Poznaj nazwiska i twarze radnych,

którzy głosowali przeciwko bezpłatnym biletom autobusowym dla tarnowskich uczniów szkół średnich

 Poznaj ich nazwiska i twarzejpg


11 lipca na sesji Rady Miejskiej część radnych przyjęła uchwałę o kolejnych podwyżkach, uderzających w mieszkańców Tarnowa. Droższe będą bilety autobusowe. By stworzyć swego rodzaju „zasłonę dymną” dla tej podwyżki, jej zwolennicy ogłosili, że formą rekompensaty będą bezpłatne bilety autobusowe dla uczniów szkół podstawowych. 

Jest jednak rzeczą oczywistą, że ci uczniowie zazwyczaj chodzą na piechotę do szkół podstawowych, które przeważnie są położone blisko miejsca ich zamieszkania lub są podwożeni samochodami przez rodziców. Tak naprawdę więc te bezpłatne bilety autobusowe nie są żadną rekompensatą dla tarnowskich rodzin. 

Inaczej przedstawia się sytuacja starszych uczniów szkół ponadpodstawowych. Znaczna ich część musi dojeżdżać do swych szkół średnich autobusami. Dlatego radny bezpartyjny Marek Ciesielczyk zgłosił poprawkę do uchwały, która wprowadzać miała bezpłatne bilety autobusowe dla tarnowskich uczniów szkół ponadpodstawowych. To faktycznie mogłoby stanowić rzeczywistą rekompensatę dla tarnowskich rodzin, które już niedługo będą musiały płacić znacznie więcej za normalne bilety autobusowe. 

Jednak wniosek radnego Ciesielczyka został odrzucony. Warto poznać nazwiska i twarze tych radnych, którzy głosowali przeciwko bezpłatnym biletom dla uczniów szkół średnich. Przeciwko wnioskowi radnego Ciesielczyka zagłosowało 12 radnych (na 25) – tj. wszyscy radni klubu (rzekomo pro-obywatelskiego /sic!/, który często gardłował za bezpłatnymi biletami!) „Nasze Miasto Tarnów:

Grażyna Barwacz, Piotr Górnikiewicz, Jakub Kwaśny, Tomasz Olszówka i Tadeusz Żak, 

radni klubu Koalicja Obywatelska:

Agnieszka Danielewicz, Zbigniew Kajpus, Kinga Klepacka, Krystyna Mierzejewska, Sebastian Stepek, Grzegorz Światłowski i Marian Wardzała. 

Za bezpłatnymi biletami dla uczniów szkół średnich nie zagłosowało także, wstrzymując się od głosu  – co wprawiać może w zdumienie – dwóch radnych z (podobno pro-socjalnego PiS-u) – Ryszard Pagacz i Piotr Wójcik

Za wnioskiem radnego Ciesielczyka głosowało natomiast  7 radnych – i te nazwiska też warto zapamiętać – oprócz oczywiście samego wnioskodawcy Ciesielczyka – Mirosław Biedroń, Józef Gancarz, Stanisław Klimek, Roman Korczak, Anna Krakowska i Angelika Świtalska

Szokiem był wniosek radnego z klubu „Nasze Miasto Tarnów” – Tadeusza Żaka, który zażądał, by tarnowscy bezrobotni stracili bezpłatne bilety autobusowe. Wniosek poparli radni jego klubu „Nasze Miasto Tarnów” oraz KO z wyjątkiem bezpartyjnego Marka Ciesielczyka oraz radni PiS, którzy byli za utrzymaniem bezpłatnych biletów dla ludzi szukających pracy w Tarnowie. 

_____________________________________

Tarnowskie Dialogi – 2

Debata – plusy i minusy polskiego samorządu

 

28 marca w Tarnowskim Centrum Kultury odbyło się - z inicjatywy Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miejskiej w Tarnowie – drugie z cyklu spotkań „Tarnowskie Dialogi”. Tym razem była to debata „Plusy i minusy polskiego samorządu, w której udział wzięli Sekretarz  Miasta Rzeszowa Marcin Stopa oraz Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela. Debatę prowadził radny tarnowski Marek Ciesielczyk.

 0ejpg

Od lewej: Sekretarz Miasta Rzeszowa Marcin Stopa, Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela, Przewodniczący Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miejskiej w Tarnowie - dr Marek Ciesielczyk


Oprawę muzyczną zapewnił Bartek Szułakiewicz – znakomity kompozytor i aranżer oraz Stanisław Migała – nestor tarnowskich gitarzystów. Po debacie miało miejsce spotkanie integracyjne przy lampce wina i oryginalnych przekąskach z tarnowskiej restauracji „Stara Łaźnia” w otoczeniu obrazów uczniów Zespołu Szkół Plastycznych w Tarnowie. 

Najbliższy współpracownik (od 17 lat)  Prezydenta Rzeszowa Tadeusza Ferenca, Marcin Stopa – Sekretarz Miasta podkreślił znaczenie odpolitycznienia samorządu. Mówił o sukcesach Rzeszowa, którego powierzchnia wzrosła w ciągu ostatnich 12 lat z 54 km 2 do 126 km 2, zaś budżet z 350 mln zł w roku 2003 do 1,65 mld zł w roku 2019. Ponad dwukrotne zwiększenie powierzchni miasta – dzięki przyłączeniu do niego sąsiednich gmin mimo protestów tracących pracę wójtów – zaowocowało nowymi terenami inwestycyjnymi. Powstały na nich zarówno nowe przedsiębiorstwa jak i osiedla mieszkaniowe. To z kolei przyciągnęło ludzi do Rzeszowa, dzięki czemu wzrosły dochody miasta (jako że ok. 50% wpływów z PIT-u trafia do budżetu miasta).

1 zespoljpg

Zespół muzyczny Stanisław Migała i Bartek Szułakiewicz

Prezydent Ferenc znany jest z tego, iż osobiście prawie codziennie rzuca okiem na wszystko, co dzieje się w mieście, gdyż – jak mówił jego najbliższy współpracownik – uważa, iż zza biurka nie można dostrzec tego, co ważne dla Rzeszowa.  Sekretarz Miasta Rzeszowa zwracał uwagę na konieczność budowy nowych osiedli, nawet jeśli spotyka się to z protestami mieszkańców sąsiednich terenów, gdyż nie można kierować się partykularyzmem. Władze miasta muszą myśleć perspektywicznie, przede wszystkim mieć na uwadze dobro całego miasta, a nie wyłącznie jego niewielkiej części.

Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela zauważył, iż rośnie także błyskawicznie budżet naszego miasta, który pod koniec lat 90-tych wynosił ok. 250 mln zł, a teraz jest to prawie 900 mln zł. Podkreślał, iż zbyt często mamy do czynienia z państwowymi tendencjami centralistycznymi. Samorządy nie mają swego silnego lobby, które walczyłoby skutecznie o ich interesy. Na przykład subwencja oświatowa jest znacznie mniejsza niż faktyczne wydatki samorządów na oświatę. Prezydent Tarnowa postulował, by polskie gminy miały swój udział we wpływach z VAT-u, a nie tylko PiT-u. Niedawne zwolnienie młodych ludzi (do 26 roku życia) z PiT-u zaowocuje stratami dla budżetu Krakowa w wysokości ok. 150 mln zł. W przypadku Tarnowa będzie to pomniejszenie budżetu miasta o ok. 20 mln zł. Jak załatać tę dziurę – pytał prezydent.

Radny Marek Ciesielczyk z kolei postulował odpartyjnienie samorządów na poziomie najniższym. W  wyborach do rad gmin i powiatów powinny brać udział tylko komitety obywatelskie, a partie polityczne powinny startować wyłącznie w wyborach do sejmików wojewódzkich. Jako że w Polsce referendum gminne jest fikcją ze względu na zbyt wysoki próg frekwencyjny, powinien on zostać obniżony, by mieszkańcy polskich wsi i miast mogli czasem podejmować decyzje w drodze takiego referendum samorządowego. Na przykład powinni wypowiedzieć się, czy są za rozbudową galerii handlowej czy też nie, jako że radni nie zawsze potrafią reprezentować skutecznie interesy mieszkańców. Zdaniem Ciesielczyka obecny kodeks wyborczy jest niezgodny z Konstytucją RP, gdyż nierówno traktuje wyborców.

W mniejszych gminach wybory do rad gmin odbywają się według ordynacji większościowej, zaś w większych – według ordynacji „proporcjonalnej”, która wcale nie jest proporcjonalna. Wystarczy zdobyć ok. 38-40% głosów, by mieć większość w radzie gminy. Gdyby wprowadzić JOW-y w większych miastach, to np. Tarnów byłby podzielony na 25 okręgów wyborczych (a nie jak teraz na cztery) i z każdego z tych okręgów do rady miasta wchodziłby jeden kandydat – ten, który uzyska największą liczbę głosów. Mieszkańcy takiego okręgu mogliby przez pięć lat „trzymać za gardło” takiego radnego.

W drugiej części spotkania to jego uczestnicy mogli zadawać pytania. Jeden z dyskutantów stwierdził, iż obecna ordynacja wyborcza jest fatalna, bo do rady miasta wchodzą przede wszystkim kandydaci partyjni, umieszczeni na pierwszym lub drugim miejscu, a bezpartyjni, niezależni, na dalszych miejscach na liście wyborczej, mają o wiele mniejsze szanse. W ten sposób często sprawami miast polskich kierują „barany”, by zacytować uczestnika spotkania.

Druga debata podobnie jak pierwsza – transmitowana była na żywo przez Internet dzięki telewizji ZVAMI. Relację z pierwszego spotkania z Jerzym Karwelisem („Jak zakończyć wojnę polsko-polską?”) obejrzało dotychczas ok. tysiąc osób. Obydwie relacje filmowe znaleźć można w Internecie, wpisując w wyszukiwarce „Tarnowskie Dialogi”.

10 ja i ciepjpg

W ramach „Tarnowskich Dialogów” planowane są w przyszłości spotkania z profesorem Kazimierzem Braunem z Buffalo University, Krzysztofem Zanussim i księdzem Andrzejem Augustyńskim oraz Robertem Makłowiczem.

Ostatnią debatę samorządową można obejrzeć, klikając tutaj:

 https://www.youtube.com/watch?v=eorGATvCzfY


------------------------------------------------------------------

Kolejne fanaberie Kwaśnego

Czy za pieniądze podatników powstanie „studio telewizyjne” Przewodniczącego Rady Miejskiej? 

Mimo jednoznacznej opinii Rzecznika Praw Obywatelskich z dnia 2.01.2019 (sygn.. III.7040.107.2018.JP) oraz Koordynatora Biura Radców Prawnych UMT, iż na podstawie art. 21 a Ustawy o samorządzie, Przewodniczący Rady Miejskiej nie może wydawać poleceń pracownikom Urzędu Gminy spoza Kancelarii Rady, Jakub Kwaśny po raz kolejny skierował do urzędnika (Dyrektora Wydziału Informatyzacji UMT) pismo, (kopię załączamy), w którym oczekuje, iż powstanie rodzaj studia telewizyjnego (finansowanego przez podatników tarnowskich), gdzie będą nagrywane komentarze klubów radnych.

Wcześniej zwrócił się do z-cy Dyrektora Wydziału Komunikacji, by ten usunął ze strony miejskiej informacje na temat prac jednej z komisji Rady, a urzędnik wykonał to polecenie!  

Kwany narcyzjpg

Jak wygląda równowaga i obiektywizm tego typu zestawu komentarzy pokazuje wykorzystanie stron radnych w miesięczniku miejskim Tarnów.pl, w którym zaledwie 5-osobowy klub Kwaśnego zajmuje aż połowę miejsca, przeznaczonego dla wypowiedzi wszystkich 25 radnych (załączamy kopię stron radnych). 

Prezentujemy także kopię delegacji Kwaśnego, który wziął z kasy miejskiej na podróż prywatnym samochodem na zebranie Związku Miast Polskich w Poznaniu 6 razy wyższą sumę, niż gdyby jechał Intercity oraz dwa razy więcej za hotel niż gdyby nocował w innym, tej samej klasy, lecz tańszym obiekcie. Z delegacji wynika, iż miasto nie zaakceptowało żądania zwrotu opłat za autostrady i parking przy hotelu,  w którym nocował Kwaśny – ponad 200 zł  (pozycja wskazana czerwoną strzałką) .  

Z informacji docierających do samorządu wynika, iż Kwaśny chciałby przenieść siedzibę Kancelarii Rady do zabytkowego, reprezentacyjnego budynku przy ulicy Wałowej, a swój gabinet – prawdopodobnie - do byłego (obszernego)  gabinetu prezesa banku, który zajmował dotychczas te pomieszczenia.  

Powstaje więc rodzaj „bizacjum”  w tarnowskim samorządzie. Nasza niedawna  propozycja, by kupić Kwaśnemu lektykę, jest teraz jeszcze bardzie aktualna.


Marek Ciesielczyk – radny bezpartyjny

Stowarzyszeni Oburzeni Tarnów



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

mail Kwaśnego do dyrektora Różyckiego

--------------------------------------------------------------------

telewizja Kwanegojpeg

-------------------------------------------------------------------------------------------------------

delegacja Kwaśnego

delegacja Kwanego 2jpg

---------------------------------------------------------------------------------------------

miejsce dla radnych w miesięczniku Tarnów.pl

50 miejsca dla 5-osobowego klubujpg

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Czy Rada Miejska w Tarnowie kupi lektykę swemu przewodniczącemu ? Wywiad z tarnowskim bacą - kliknij tutaj:

___________________

Czy w Tarnowie powstanie przejście podziemne pod ulicą Żydowską?


Cztery lata temu, w ramach samorządowej kampanii wyborczej stowarzyszenie OBURZENI zorganizowało happening - uroczyste nadanie imienia radnego Jakuba Kwaśnego przejściu podziemnemu pod ulicą Mickiewicza (przy skrzyżowaniu z ulicą Goldhammera) – patrz relacja filmowa: https://www.youtube.com/watch?v=HDjRYe9XCcU

W czasie kadencji prezydenta Ryszarda Ścigały (obecny adres zamieszkania: zakład karny)  miasto, czyli my wszyscy podatnicy, wydało ok. 5 milionów złotych na absurdalną inwestycję - budowę przejścia podziemnego pod małą w sumie ulicą Mickiewicza. Początkowo budowa miała kosztować tylko nieco ponad 1 milion, później - ponad 3 miliony złotych, a skończyło się na ponad 5 milionach! Termin zakończenia prac był kilka razy przesuwany....

Relatywnie niedaleko, po jednej i drugiej stronie tego przejścia są zebry, a ludzie starsi domagali się nawet wymalowania pasów także przy samym przejściu podziemnym, gdyż często psuła się winda i trudno było  im pokonywać strome schody. W pewnym momencie faktycznie namalowana została taka zebra zaledwie kilkanaście metrów od nowego przejścia podziemnego, z czego na pewno ucieszyłby się Sławomir Mrożek!

Tak czy tak bardzo wiele osób przechodzi cały czas przez ulicę Mickiewicza, jak dawniej, łamiąc oczywiście przepisy, co pokazuje nasz film oraz zdjęcie. W czasie nagrywania filmu, w ciągu zaledwie kilku minut z przejścia podziemnego nie skorzystało kilkadziesiąt osób! Jak więc widać, władze miasta wyrzuciły w błoto kilka milionów złotych.

Jako że jednym z głównych promotorów budowy tego Mrożkowego przejścia podziemnego był radny Jakub Kwaśny (wówczas w SLD, teraz w ugrupowaniu „Nasze MiastoTarnów”), stowarzyszenie Oburzeni postanowiło nadać przejściu jego właśnie imię oraz prezydenta Ryszarda Ścigały, który "kupił" absurdalny pomysł budowy przejścia podziemnego, będącego teraz kulą u nogi mieszkańców i chyba także samych władz.

Przy tej okazji stowarzyszenie zaprotestowało wówczas przeciw włączeniu osoby Jana Hartmana w kampanię wyborczą. Po swych skandalicznych wypowiedziach na temat kazirodztwa Hartman został potępiony nawet przez swych towarzyszy z ruchu Palikota. Jednak radny Jakub Kwaśny w dalszym ciągu korzystał wówczas skwapliwie z poparcia wyborczego Hartmana, prezentując się z nim na wspólnym zdjęciu.

Teraz niektórzy żartują, iż Kwaśny będzie chciał wybudować za nasze pieniądze kolejne przejście podziemne, tym razem np. pod ulicą Żydowską (sic!)….

img61jpg

Happening – uroczyste nadanie imienia Kwaśnego – Ścigały przejściu podziemnemu.

img621jpg

Mnóstwo ludzi nie korzysta z przejścia podziemnego, przechodząc, jak dawniej, przez ulicę Mickiewicza.

____________________________

Uczeń III LO stypendystą prestiżowej high school w USA

Uczeń trzeciej klasy III Liceum Ogólnokształcącego w Tarnowie, Artur Ciesielczyk otrzymał stypendium jednej z najbardziej prestiżowych szkół średnich w USA – COMMONWEALTH SCHOOL w Bostonie.

Wysoko notowana w rankingach amerykańskich szkół średnich bostońska COMMONWEALTH SCHOOL przyznała miesięczne stypendium uczniowi trzeciej klasy III Liceum Ogólnokształcącego w Tarnowie, Arturowi Ciesielczykowi. By otrzymać to stypendium, na które składało się pokrycie kosztów nauczania (roczne opłaty to ponad 40 tysięcy dolarów), mieszkanie, wyżywienie oraz pokrycie kosztów lotu z Polski do USA i wycieczek na terenie Ameryki, Artur musiał najpierw napisać esej w języku angielskim na temat George Orwella, przejść test w postaci 1-godzinnej rozmowy w języku angielskim z właścicielką high school, a następnie musiał odbyć ponownie 1-godzinną rozmowę testową na Skype z dyrektorem szkoły.

Po pomyślnym zdaniu tych testów, dopasowany został program nauczania, zwłaszcza z matematyki. W COMMONWEALTH SCHOOL na jednego nauczyciela przypada zaledwie pięciu uczniów. Jest to wyjątkowo elitarna szkoła średnia. Większość nauczycieli posiada stopień naukowy doktora z najlepszych uczelni amerykańskich – przeważnie z Harvard University lub Massachusetts Institute of Technology. Jako że są one w pobliżu COMMONWEALTH SCHOOL, Artur mógł odwiedzić te najlepsze na świecie uczelnie wyższe, a nawet uczestniczyć w niektórych zajęciach.

Uczeń III LO miał okazję porównać amerykański i polski system nauczania w szkołach średnich. Oczywiście szkoła bostońska – należąc do najlepszych w USA – wyróżnia się, więc doświadczenia Artura dotyczą naprawdę bardzo wysokiego poziomu nauczania licealnego w Stanach Zjednoczonych.  Według opinii nauczycieli i uzyskanych w czasie nauki ocen Artur wypadł bardzo dobrze na tle uczniów amerykańskich.

Uczeń III LO miał okazję – poza Massachusetts – zwiedzić kilka innych stanów amerykańskich, w tym oczywiście Nowy Jork, który zrobił na nim chyba największe wrażenie. Dodać wypada, że prywatnie Artur jest synem naszego redaktora naczelnego. Miejmy nadzieję, że także inni tarnowscy uczniowie będą próbować starać się o podobne stypendia w najlepszych szkołach oraz uczelniach amerykańskich i europejskich.

img73jpg

Artur Ciesielczyk w czasie wizyty w Nowym Jorku.

__________________________________

 
Wydawca:   13 wkleic do impresumjpg
stowarzyszenie OBURZENI, ul. Środkowa 8 lok. 24, 03-430 Warszawa 
Redaktor naczelny: Marek Ciesielczyk, Skrytka pocztowa 40,  33-100 Tarnów, tel. + 48 601 255 849,  e-mail:  zjednoczenidla@gmail.com, 
pismo wpisane do rejestru dzienników i czasopism przez Sąd Okręgowy w Tarnowie pod numerem wpisu: Rej 286
ISSN 2544-8099
______________________________________________